poniedziałek, września 21, 2026

Ukochana żona - thriller, który daje ci rozrywkę na kilka godzin

 

Autorka: Freida McFadden

Wydawnictwo Czwarta Strona

🍂 Lubicie thrillery? 🍂

Na każdą nową książkę Freidy McFadden czekam właściwie z tym samym oczekiwaniem: chcę, żeby mnie oszukała. Chcę uwierzyć w podsuwane przez nią tropy, wyrobić sobie zdanie o bohaterach, a później odkryć, że znowu dałam się nabrać. Czasem jej się to udaje, czasem kończę lekturę rozczarowana. Tym razem znowu mnie zachwyciła.

Zamówiłam książkę przedpremierowo w @wydajenamsie i przepadłam właściwie od początku, bo sam pomysł na fabułę bardzo mi podpasował. Victoria po tragicznym wypadku zostaje zamknięta we własnym ciele. Nie może mówić, jest całkowicie zależna od innych i większość czasu spędza na poddaszu swojej rezydencji. Opiekuje się nią mąż, a do pomocy zatrudnia Sylvię. Szybko okazuje się jednak, że w tym domu coś zdecydowanie się nie zgadza.

I więcej właściwie nie chcę zdradzać.

Freida McFadden ma bowiem ten rodzaj książek, o których niezwykle trudno opowiadać bez spoilerów. Wystarczy jedno zdanie za dużo, jedna sugestia i można komuś odebrać sporą część zabawy. A tutaj zdecydowanie warto pozwolić autorce prowadzić się dokładnie tam, gdzie chce.

Trzeba tylko zawrzeć z nią pewną umowę. Nie analizować wszystkiego zbyt racjonalnie. Jeżeli zaczniemy rozkładać każde zachowanie na czynniki pierwsze i zastanawiać się, czy naprawdę ktoś postąpiłby właśnie w taki sposób, część wydarzeń może wydać się naciągana. Ja już wiem, że kiedy otwieram thriller McFadden, na kilka godzin świadomie zawieszam niewiarę. I właśnie wtedy bawię się najlepiej.

Bo dokładnie za to lubię jej książki. Za twisty, nagłe zmiany perspektywy i momenty, w których jestem przekonana, że wreszcie wszystko zrozumiałam, a kilka stron później okazuje się, że nie zrozumiałam absolutnie niczego. Myślimy jedno, dostajemy drugie, po chwili pojawia się trzecia wersja wydarzeń, a w finale… możemy jeszcze raz wrócić do punktu wyjścia i spojrzeć na całą historię zupełnie inaczej.

Nie szukam u McFadden wielkiej literatury ani drobiazgowego realizmu psychologicznego. Szukam dobrej, bezczelnie wciągającej rozrywki na kilka godzin. Książki, przy której mówię sobie „jeszcze jeden rozdział”, po czym orientuję się, że zostało mi pięćdziesiąt stron.

I tym razem dostałam dokładnie to, po co przyszłam. 🍂


Post nie powstał we współpracy

6 komentarzy:

  1. zaleta książki jest to potrafi całkowicie odciąć od rzeczywistości i sprawić, że człowiek mówi sobie „jeszcze tylko jeden rozdział”, a potem nagle orientuje się, że jest środek nocy 😄📚 Twój opis tylko utwierdza w przekonaniu, że z McFadden zdecydowanie trzeba uważać na spoilery! ❤️ Chyba właśnie za tę czystą, wciągającą rozrywkę tak wiele osób wraca do jej książek. 🍂

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojeju, ale mi narobiłaś apetytu tą recenzją. Uwielbiam książki Freidy i thrillery ogólnie, więc wiem, że ten tytuł musi szybko trafić na moją listę. Zgadzam się co do tego "zawieszenia niewiary" u niej – jeśli wchodzi się w tę grę bez doszukiwania się wszystkiego na siłę, zabawa jest po prostu genialna. Kupuję w ciemno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super! W takim razie życzę ci udanej lektury

      Usuń
  3. Ta książka jeszcze nadal przede mną. Ale już się cieszę, że mam ją na swojej półce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, bardzo mnie zaciekawiłaś twórczością tej autorki! Dzięki za polecenie ;))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz.
Nie bawie się w obs za obs, ale wchodzę na blogi obserwujących i komentuje(obserwuje jesli mi się podobają i jestem stałym czytelnikiem)

poniedziałek, września 21, 2026

Ukochana żona - thriller, który daje ci rozrywkę na kilka godzin

 

Autorka: Freida McFadden

Wydawnictwo Czwarta Strona

🍂 Lubicie thrillery? 🍂

Na każdą nową książkę Freidy McFadden czekam właściwie z tym samym oczekiwaniem: chcę, żeby mnie oszukała. Chcę uwierzyć w podsuwane przez nią tropy, wyrobić sobie zdanie o bohaterach, a później odkryć, że znowu dałam się nabrać. Czasem jej się to udaje, czasem kończę lekturę rozczarowana. Tym razem znowu mnie zachwyciła.

Zamówiłam książkę przedpremierowo w @wydajenamsie i przepadłam właściwie od początku, bo sam pomysł na fabułę bardzo mi podpasował. Victoria po tragicznym wypadku zostaje zamknięta we własnym ciele. Nie może mówić, jest całkowicie zależna od innych i większość czasu spędza na poddaszu swojej rezydencji. Opiekuje się nią mąż, a do pomocy zatrudnia Sylvię. Szybko okazuje się jednak, że w tym domu coś zdecydowanie się nie zgadza.

I więcej właściwie nie chcę zdradzać.

Freida McFadden ma bowiem ten rodzaj książek, o których niezwykle trudno opowiadać bez spoilerów. Wystarczy jedno zdanie za dużo, jedna sugestia i można komuś odebrać sporą część zabawy. A tutaj zdecydowanie warto pozwolić autorce prowadzić się dokładnie tam, gdzie chce.

Trzeba tylko zawrzeć z nią pewną umowę. Nie analizować wszystkiego zbyt racjonalnie. Jeżeli zaczniemy rozkładać każde zachowanie na czynniki pierwsze i zastanawiać się, czy naprawdę ktoś postąpiłby właśnie w taki sposób, część wydarzeń może wydać się naciągana. Ja już wiem, że kiedy otwieram thriller McFadden, na kilka godzin świadomie zawieszam niewiarę. I właśnie wtedy bawię się najlepiej.

Bo dokładnie za to lubię jej książki. Za twisty, nagłe zmiany perspektywy i momenty, w których jestem przekonana, że wreszcie wszystko zrozumiałam, a kilka stron później okazuje się, że nie zrozumiałam absolutnie niczego. Myślimy jedno, dostajemy drugie, po chwili pojawia się trzecia wersja wydarzeń, a w finale… możemy jeszcze raz wrócić do punktu wyjścia i spojrzeć na całą historię zupełnie inaczej.

Nie szukam u McFadden wielkiej literatury ani drobiazgowego realizmu psychologicznego. Szukam dobrej, bezczelnie wciągającej rozrywki na kilka godzin. Książki, przy której mówię sobie „jeszcze jeden rozdział”, po czym orientuję się, że zostało mi pięćdziesiąt stron.

I tym razem dostałam dokładnie to, po co przyszłam. 🍂


Post nie powstał we współpracy

6 komentarzy:

  1. zaleta książki jest to potrafi całkowicie odciąć od rzeczywistości i sprawić, że człowiek mówi sobie „jeszcze tylko jeden rozdział”, a potem nagle orientuje się, że jest środek nocy 😄📚 Twój opis tylko utwierdza w przekonaniu, że z McFadden zdecydowanie trzeba uważać na spoilery! ❤️ Chyba właśnie za tę czystą, wciągającą rozrywkę tak wiele osób wraca do jej książek. 🍂

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojeju, ale mi narobiłaś apetytu tą recenzją. Uwielbiam książki Freidy i thrillery ogólnie, więc wiem, że ten tytuł musi szybko trafić na moją listę. Zgadzam się co do tego "zawieszenia niewiary" u niej – jeśli wchodzi się w tę grę bez doszukiwania się wszystkiego na siłę, zabawa jest po prostu genialna. Kupuję w ciemno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super! W takim razie życzę ci udanej lektury

      Usuń
  3. Ta książka jeszcze nadal przede mną. Ale już się cieszę, że mam ją na swojej półce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, bardzo mnie zaciekawiłaś twórczością tej autorki! Dzięki za polecenie ;))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz.
Nie bawie się w obs za obs, ale wchodzę na blogi obserwujących i komentuje(obserwuje jesli mi się podobają i jestem stałym czytelnikiem)