poniedziałek, stycznia 15, 2018

CZEMU TAKI KONIEC, czyli Promyczek [recenzja]


Ocieram łzy, biorę głęboki oddech. Otwieram stronę bloga i zaczynam pisać. Nie jest to dla mnie łatwe, bo wciąż nie potrafię zebrać odpowiednich słów. 
Znalezione obrazy dla zapytania sad gif
(ja w momencie pisania tej recenzji)
~Masz przed sobą wspaniałe życie. Przeżyj je co do minuty. Zacznij już teraz.~

Przyznam, że to była bardzo dobra i motywująca powieść, ukazująca, że życie może bardzo szybko przeminąć. Trzeba brać jak najwięcej każdego dnia, kto wie, czy kolejny nadejdzie? W swoich powieściach też staram się to uświadamiać czytelnikowi. Dlatego tak dobrze czytało mi się książkę Kim Holden – w wielu kwestiach miałam ochotę przybić z nią piątkę.
Poznajemy Kate, mądrą, energiczną i pozytywnie nastawianą do życia dziewczynę, która rozpoczyna studia w Grants. Jet skazana na komunikowanie się przez telefon i wiadomości z Gusem, najlepszym przyjacielem, którego kocha, a który zwie ją radośnie Promyczkiem. Przezwisko jest adekwatne, Kate to bardzo pozytywna osoba! Stara się nie dostrzegać zła i smutku, choć przeszła wiele. Polubiłam ją, jej poczucie humoru, ale przyznam, że musiało minąć trochę czasu, bo na początku nieco mnie irytowała. 
Musiałam także przywyknąć do stylu pisania autorki. Kilkaset (tak, ponad sto, a nawet dwieście) stron strasznie się dłużyło. Czasem Holden podawała takie nieznaczące szczegóły lub nic nie wnoszące dialogi. Jednakże w końcu to zaakceptowałam, ponieważ zrozumiałam, że te nudne, mało ważne rzeczy, są bardzo istotne dla Kate, która chciała zapamiętać wszystko z powodu bardzo... istotnego. To nie jest powieść, odkrywająca nowe rzeczy, jest to powieść poruszająca schematy ujęte przez wiele wcześniejszych młodzieżówek, ale trafia w serducho i potrafi wzruszyć. Później, wraz z poznaniem historii Kellera, drugiego ważnego męskiego bohatera w powieści, coraz trudniej czytało mi się kolejne kartki. Płakałam. Och, jasne, że tak. Bardzo łatwo mnie wzruszyć, a tutaj było tak wiele smutnych rzeczy! Urzekła mnie relacja Kate i Gusa oraz Kellera. To zdecydowanie ludzie, na których zasłużyła Kate. Autorka poruszyła też temat homoseksualizmu i stworzyła postać Claytona, przyjaciela Kate, które poznała w akademiku. Równie pozytywny, jak ona. 

Znalezione obrazy dla zapytania sad gif

~Czytanie jest ucieczką od prawdziwego świata. Wszyscy go czasem potrzebują, by pozostać przy zdrowych zmysłach.~

Historia Promyczka jest historią, która może się zdarzyć. Nie jest nierealna, choć nie mam nic przeciwko nierealnemu światu. Jestem w stanie polecić ją osobom, które kochają romanse, młodzieżówki, przyjaźń i muzykę (zwłaszcza rocka). Niestety, co do ostatniego, nie jestem wielką specjalistką, dlatego nazwy zespołów, jakie wtrącała autorka były mi nieznajome.
Cóż, Promyczek zostanie odstawiony na półkę, a może będę miała okazję sięgnąć po Gusa, a później Franco, bo jestem ciekawa losów tych chłopaków. Ta książka nie staje się moją ulubioną powieścią, nie strąca Jesiennej miłości, do której uwielbiam wracać i nie pobija Gwiazd naszych wina, ale zapadnie w mojej pamięci i sercu na długo. Zapewne nie napisałam niczego odkrywczego i sporo z was kojarzy już Promyczka oraz go czytało. Jeśli jednak nie, zaciśnijcie zęby i przebrnijcie przez długi początek. Ja dałam radę i nie żałuję, bo to co miało zostać przekazane, było przekazane w stu procentach.

piątek, stycznia 12, 2018

Zostać gwiazdą instagrama [recenzja]



Ostatnio miałam przyjemność nawiązać współpracę z wydawnictwem Jaguar, które przysłał mi poradnik Zostać gwiazdą Instagrama. Co prawda, nie zamierzam zostawać żadną gwiazdą, ale kilka porad mogę wziąć do serca, bo pomogą mi sprawniej prowadzić konto oraz robić zdjęcia.
Komuś kto tworzy zdjęcia, prowadzi bookstagrama, czy bloga, to naprawdę jest przydatne i uważam, że mógłby się zapoznać z czystej ciekawości. Zdjęcia w środku są bardzo miłe dla oka. 
Zdobycie obserwatorów, czytelników, to nie jest łatwa sprawa. Trzeba ich faktycznie czymś zainteresować i sprawić, że zostaną. Tutaj mamy wiele porad dla osób, które chcą prowadzić lifestylowe instagramy, a ja postarałam się wybrać te bardziej odpowiednie dla nas, bookholików. 
Autorzy książki doradzają nam, a to kilka z ciekawych propozycji:
– jeśli współpracujesz z kimś, rób to, bo ci się to podoba, a nie na siłę. Chodzi o jakość, nie o ilość.
– jeśli robisz zdjęcia, dużą uwagę zwracaj na światło. Jest bardzo istotne.
– konto wygląda ciekawie, gdy jest spójne, ryzykuj, baw się, aż znajdziesz styl dla siebie
– nazwa instagrama! Bądź kreatywna, spróbuj czegoś, co przykuje uwagę i będzie się wyróżniać.
– udzielaj się i komentuj zdjęcia innych. Ale rób to szczerze, a nie jak robot, który chce zdobyć kolejnych obserwatorów. 

W poradniku znajdziemy także listę aplikacji do przerabiani zdjęć. Sama nieraz korzystałam z VSCO, więc mogę ją polecić.Warto też tagować zdjęcia, więcej osób ma szansę na zobaczenie Twojego konta. Próbuj!
Pozycja naprawdę jest ciekawa i uświadomiła mi parę rzeczy, które chciałabym wcielić w życie i mam nadzieję, że to pomoże mi w prowadzeniu konta na Instagramie. Jestem przekonana, że bookstagramowiczom ta książka przypadłaby do gustu, więc na co czekać? Spróbujcie, może i Wam pomogą te porady zamieszczone w niewielkim poradniku.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Jaguar.

sobota, stycznia 06, 2018

Kiedy pada deszcz... lecą też łzy [recenzja]


Autor: Lisa De Jong
Opis: Odkąd sięgam pamięcią, Beau Bennett był moim najlepszym przyjacielem. Kochałam się w nim, zanim wszystko się zawaliło. Teraz chłopak chce ode mnie czegoś więcej, ale nie jestem w stanie mu tego dać. Wszystko się zmieniło. Chciałabym móc powiedzieć mu dlaczego, ale nie potrafię.
Nie wiedziałam, jak bardzo go potrzebuję, póki nie wyjechał na studia, a ja zostałam kompletnie sama.
Pewnego dnia do miasta zawitał Asher Hunt.
Chłopak z ciemnymi, urzekającymi oczyma i zarozumiałym uśmieszkiem tchnął życie w to, co ze mnie pozostało. Pomógł mi zapomnieć o bólu, który więził mnie już od tak dawna. 
Byłam zraniona.
Zostałam ocalona.
Odzyskałam nadzieję.
Tamtej nocy myślałam, że to koniec mojej historii, jednak teraz wiem, że był to jej nowy początek.
Przynajmniej dopóki pewien sekret nie wywrócił mojego świata do góry nogami…
Ponownie.

Powinno się marzyć, jakby życie miało trwać w nieskończoność, a żyć, jakby jutra miało nie być.
Bardzo lubię sięgać po książki od wydawnictwa Filia, i nie, nie mam z nimi współpracy. Często je kupuję, bo tematyka mi odpowiada i jeszcze się nie zawiodłam. Tym razem na tapecie mamy Kiedy pada deszcz. 
Na samym początku poznajemy bohaterkę oraz problem, z którym będzie zmagała się przez większość książki. Miałam problemy z czytaniem pierwszych rozdziałów, bo wydawały mi się nużące, a Kate nie poruszała mnie i nie mogłam jej polubić. To się zmieniło z przybyciem Ashera, drugiego z męskich bohaterów w historii. Jego charyzma wypełniła powieść i bardzo szybko przypadł mi do gustu, uwielbiam go! Był także Beau, najlepszy przyjaciel Kate, który wyjechał na studia, a ona z określonego powodu, postanowiła zostać. Niestety los chciał, aby Beau zakochał się w Kate... Ale to wszystko nie będzie takie proste. Zwłaszcza, gdy w jej życiu na dobre zawita Asher. Bardzo podobała się relacja między nim a Kate, wniosła wiele radości, miłości, ale i smutku. Nieraz musiałam powstrzymywać łzy, aby się nie rozpłakać w pociągu. 

Znalezione obrazy dla zapytania cry gif

Książka porusza wiele problemów, to połączenie schematów z innych powieści, ale mimo to, czytało mi się ją dobrze. Nie zatrzęsła moim światem i czytelniczym sercem, lecz nie mogłam narzekać, szybko ją pochłonęłam. Myślę, że autorka za wszelką cenę chciała wzbudzić w czytelniku emocje, tylko moim zdaniem dodała za dużo nostalgicznych momentów i w pewnej chwili był lekki przesyt. 

Myśl o mnie, kiedy pada deszcz. Będę Twoim parasolem. Będę ochroną przed burzą, kiedy życie stanie sie nieznośne. Nie pozwól, by deszcz Cię zmył.
Sam styl jest na plus, chociaż nie powala na kolana. Książka nie jest bardzo ambitna, to prosty język i dialogi czasem wydawały się drewniane, to w większości wszystko było w porządku. Na szczęście. Dialogi ratują powieść, nawet gdy np. ma słabszą fabułę. 
Lisa De Jong osiągnęła swój cel, ponieważ doprowadziła mnie do łez, a chyba to właśnie zamierzała. Jeśli ktoś lubi wzruszające i romantyczne powieści, to znajdzie tutaj coś dla siebie. Powieśći Cherry, czyli na przykład seria Żywioły, o wiele bardziej mnie poruszają i więcej przekazują, ale Kiedy pada deszcz była miłą powieścią i nie żałuję, że ją przeczytałam. Dlatego mogę polecić to fanom romansom, przy których lubią popłakać. 

3/5


poniedziałek, stycznia 01, 2018

Podsumowanie roku 2017 – ale to już było.




Wow. Dotrwałam. Kolejny rok na Polecam Goodbook. Nie spodziewałam się, że pisanie recenzji stanie się dla mnie większym hobbym, niż początkowo planowałam. Rozwinęłam się przez te dwanaście miesięcy, podjęłam wielu współprac i zyskałam nowych, wspaniałych czytelników. Wypijmy za to z Damonem Salvatore.

najważniejsze: 
– założyłam bookstagrama, własnie on pozwolił mi przyciągnąć większą uwagę innych, pozna cudownych ludzi! i pomógł w promocji książki 365 dni. Zobaczymy się znów. Czuję się w tej społeczności wspaniale. Mogę z Wami rozmawiać, dzielić się wszystkim na bieżąco, podziwiać Wasze zdjęcia, komentować je. Jest wiele pozytywów. 

– zaczęłam pisać drugą książkę (na poważnie), oprócz FEAR, które przerabiam z fanfiction na powieść. Zaczęłam pisać Przerwany Wiersz. Fabuła nie jest niesamowita, ale podoba mi się, jest dla mnie istotna i mam nadzieję, że uda mi się kiedyś wydać i tę historię. Wielu czytelnikom, którzy mieli już okazję przeczytać kilka rozdziałów, książka przypadła do gustu.

– 365 dni. Zobaczymy się znów miała rok od wydania i więcej osób ją przeczytało, dziękuję za ogromne wsparcie, rozgłos i pomoc w promocji! Każde słowo jakie powiedzieliście o tej książce jest dla mnie istotne, bo to mój debiut, takie małe dziecko, które oczywiście nie jest idealne, ale bardzo dla mnie ważne. 

– dobra, to nie będzie ani trochę o książkach, ale byłam na koncercie Harry'ego, na dodatek przejechał obok mnie vanem,gdy wjeżdżał na arenę (i choć go nie widziałam, to samo wrażenie było ekscytujące). No dobra, to tyle.

Znalezione obrazy dla zapytania harry styles gif 2017

Przeczytałam bardzo dużo książek, ale nie liczyłam ich. I to się zmieni! W tym roku zamierzam je liczyć, bo jestem ciekawa wyniku końcowego. Przygotowanie rankingu najlepszych i najgorszych książek zajęłoby mi wiele czasu. Na pewno byłam zadowolona z Labiryntu Duchów, serii Żywioły, Dworów oraz Za zamkniętymi drzwiami. Rozczarowało i doprowadziło do szewskiej pasji - Ugly Love. Och i nie mogę zapomnieć o irytującej książce Nic do stracenia.

Mam nadzieję, że 2018 będzie jeszcze bardziej owocny. Tego życzę sobie i Wam. Chciałabym, aby Polecam Goodbook rozwinęło się mocniej. Może mi się to uda, ale tylko z Waszym wsparciem. 

DZIĘKUJĘ, ŻE JESTEŚCIE. 
Alicja

poniedziałek, stycznia 15, 2018

CZEMU TAKI KONIEC, czyli Promyczek [recenzja]


Ocieram łzy, biorę głęboki oddech. Otwieram stronę bloga i zaczynam pisać. Nie jest to dla mnie łatwe, bo wciąż nie potrafię zebrać odpowiednich słów. 
Znalezione obrazy dla zapytania sad gif
(ja w momencie pisania tej recenzji)
~Masz przed sobą wspaniałe życie. Przeżyj je co do minuty. Zacznij już teraz.~

Przyznam, że to była bardzo dobra i motywująca powieść, ukazująca, że życie może bardzo szybko przeminąć. Trzeba brać jak najwięcej każdego dnia, kto wie, czy kolejny nadejdzie? W swoich powieściach też staram się to uświadamiać czytelnikowi. Dlatego tak dobrze czytało mi się książkę Kim Holden – w wielu kwestiach miałam ochotę przybić z nią piątkę.
Poznajemy Kate, mądrą, energiczną i pozytywnie nastawianą do życia dziewczynę, która rozpoczyna studia w Grants. Jet skazana na komunikowanie się przez telefon i wiadomości z Gusem, najlepszym przyjacielem, którego kocha, a który zwie ją radośnie Promyczkiem. Przezwisko jest adekwatne, Kate to bardzo pozytywna osoba! Stara się nie dostrzegać zła i smutku, choć przeszła wiele. Polubiłam ją, jej poczucie humoru, ale przyznam, że musiało minąć trochę czasu, bo na początku nieco mnie irytowała. 
Musiałam także przywyknąć do stylu pisania autorki. Kilkaset (tak, ponad sto, a nawet dwieście) stron strasznie się dłużyło. Czasem Holden podawała takie nieznaczące szczegóły lub nic nie wnoszące dialogi. Jednakże w końcu to zaakceptowałam, ponieważ zrozumiałam, że te nudne, mało ważne rzeczy, są bardzo istotne dla Kate, która chciała zapamiętać wszystko z powodu bardzo... istotnego. To nie jest powieść, odkrywająca nowe rzeczy, jest to powieść poruszająca schematy ujęte przez wiele wcześniejszych młodzieżówek, ale trafia w serducho i potrafi wzruszyć. Później, wraz z poznaniem historii Kellera, drugiego ważnego męskiego bohatera w powieści, coraz trudniej czytało mi się kolejne kartki. Płakałam. Och, jasne, że tak. Bardzo łatwo mnie wzruszyć, a tutaj było tak wiele smutnych rzeczy! Urzekła mnie relacja Kate i Gusa oraz Kellera. To zdecydowanie ludzie, na których zasłużyła Kate. Autorka poruszyła też temat homoseksualizmu i stworzyła postać Claytona, przyjaciela Kate, które poznała w akademiku. Równie pozytywny, jak ona. 

Znalezione obrazy dla zapytania sad gif

~Czytanie jest ucieczką od prawdziwego świata. Wszyscy go czasem potrzebują, by pozostać przy zdrowych zmysłach.~

Historia Promyczka jest historią, która może się zdarzyć. Nie jest nierealna, choć nie mam nic przeciwko nierealnemu światu. Jestem w stanie polecić ją osobom, które kochają romanse, młodzieżówki, przyjaźń i muzykę (zwłaszcza rocka). Niestety, co do ostatniego, nie jestem wielką specjalistką, dlatego nazwy zespołów, jakie wtrącała autorka były mi nieznajome.
Cóż, Promyczek zostanie odstawiony na półkę, a może będę miała okazję sięgnąć po Gusa, a później Franco, bo jestem ciekawa losów tych chłopaków. Ta książka nie staje się moją ulubioną powieścią, nie strąca Jesiennej miłości, do której uwielbiam wracać i nie pobija Gwiazd naszych wina, ale zapadnie w mojej pamięci i sercu na długo. Zapewne nie napisałam niczego odkrywczego i sporo z was kojarzy już Promyczka oraz go czytało. Jeśli jednak nie, zaciśnijcie zęby i przebrnijcie przez długi początek. Ja dałam radę i nie żałuję, bo to co miało zostać przekazane, było przekazane w stu procentach.

piątek, stycznia 12, 2018

Zostać gwiazdą instagrama [recenzja]



Ostatnio miałam przyjemność nawiązać współpracę z wydawnictwem Jaguar, które przysłał mi poradnik Zostać gwiazdą Instagrama. Co prawda, nie zamierzam zostawać żadną gwiazdą, ale kilka porad mogę wziąć do serca, bo pomogą mi sprawniej prowadzić konto oraz robić zdjęcia.
Komuś kto tworzy zdjęcia, prowadzi bookstagrama, czy bloga, to naprawdę jest przydatne i uważam, że mógłby się zapoznać z czystej ciekawości. Zdjęcia w środku są bardzo miłe dla oka. 
Zdobycie obserwatorów, czytelników, to nie jest łatwa sprawa. Trzeba ich faktycznie czymś zainteresować i sprawić, że zostaną. Tutaj mamy wiele porad dla osób, które chcą prowadzić lifestylowe instagramy, a ja postarałam się wybrać te bardziej odpowiednie dla nas, bookholików. 
Autorzy książki doradzają nam, a to kilka z ciekawych propozycji:
– jeśli współpracujesz z kimś, rób to, bo ci się to podoba, a nie na siłę. Chodzi o jakość, nie o ilość.
– jeśli robisz zdjęcia, dużą uwagę zwracaj na światło. Jest bardzo istotne.
– konto wygląda ciekawie, gdy jest spójne, ryzykuj, baw się, aż znajdziesz styl dla siebie
– nazwa instagrama! Bądź kreatywna, spróbuj czegoś, co przykuje uwagę i będzie się wyróżniać.
– udzielaj się i komentuj zdjęcia innych. Ale rób to szczerze, a nie jak robot, który chce zdobyć kolejnych obserwatorów. 

W poradniku znajdziemy także listę aplikacji do przerabiani zdjęć. Sama nieraz korzystałam z VSCO, więc mogę ją polecić.Warto też tagować zdjęcia, więcej osób ma szansę na zobaczenie Twojego konta. Próbuj!
Pozycja naprawdę jest ciekawa i uświadomiła mi parę rzeczy, które chciałabym wcielić w życie i mam nadzieję, że to pomoże mi w prowadzeniu konta na Instagramie. Jestem przekonana, że bookstagramowiczom ta książka przypadłaby do gustu, więc na co czekać? Spróbujcie, może i Wam pomogą te porady zamieszczone w niewielkim poradniku.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Jaguar.

sobota, stycznia 06, 2018

Kiedy pada deszcz... lecą też łzy [recenzja]


Autor: Lisa De Jong
Opis: Odkąd sięgam pamięcią, Beau Bennett był moim najlepszym przyjacielem. Kochałam się w nim, zanim wszystko się zawaliło. Teraz chłopak chce ode mnie czegoś więcej, ale nie jestem w stanie mu tego dać. Wszystko się zmieniło. Chciałabym móc powiedzieć mu dlaczego, ale nie potrafię.
Nie wiedziałam, jak bardzo go potrzebuję, póki nie wyjechał na studia, a ja zostałam kompletnie sama.
Pewnego dnia do miasta zawitał Asher Hunt.
Chłopak z ciemnymi, urzekającymi oczyma i zarozumiałym uśmieszkiem tchnął życie w to, co ze mnie pozostało. Pomógł mi zapomnieć o bólu, który więził mnie już od tak dawna. 
Byłam zraniona.
Zostałam ocalona.
Odzyskałam nadzieję.
Tamtej nocy myślałam, że to koniec mojej historii, jednak teraz wiem, że był to jej nowy początek.
Przynajmniej dopóki pewien sekret nie wywrócił mojego świata do góry nogami…
Ponownie.

Powinno się marzyć, jakby życie miało trwać w nieskończoność, a żyć, jakby jutra miało nie być.
Bardzo lubię sięgać po książki od wydawnictwa Filia, i nie, nie mam z nimi współpracy. Często je kupuję, bo tematyka mi odpowiada i jeszcze się nie zawiodłam. Tym razem na tapecie mamy Kiedy pada deszcz. 
Na samym początku poznajemy bohaterkę oraz problem, z którym będzie zmagała się przez większość książki. Miałam problemy z czytaniem pierwszych rozdziałów, bo wydawały mi się nużące, a Kate nie poruszała mnie i nie mogłam jej polubić. To się zmieniło z przybyciem Ashera, drugiego z męskich bohaterów w historii. Jego charyzma wypełniła powieść i bardzo szybko przypadł mi do gustu, uwielbiam go! Był także Beau, najlepszy przyjaciel Kate, który wyjechał na studia, a ona z określonego powodu, postanowiła zostać. Niestety los chciał, aby Beau zakochał się w Kate... Ale to wszystko nie będzie takie proste. Zwłaszcza, gdy w jej życiu na dobre zawita Asher. Bardzo podobała się relacja między nim a Kate, wniosła wiele radości, miłości, ale i smutku. Nieraz musiałam powstrzymywać łzy, aby się nie rozpłakać w pociągu. 

Znalezione obrazy dla zapytania cry gif

Książka porusza wiele problemów, to połączenie schematów z innych powieści, ale mimo to, czytało mi się ją dobrze. Nie zatrzęsła moim światem i czytelniczym sercem, lecz nie mogłam narzekać, szybko ją pochłonęłam. Myślę, że autorka za wszelką cenę chciała wzbudzić w czytelniku emocje, tylko moim zdaniem dodała za dużo nostalgicznych momentów i w pewnej chwili był lekki przesyt. 

Myśl o mnie, kiedy pada deszcz. Będę Twoim parasolem. Będę ochroną przed burzą, kiedy życie stanie sie nieznośne. Nie pozwól, by deszcz Cię zmył.
Sam styl jest na plus, chociaż nie powala na kolana. Książka nie jest bardzo ambitna, to prosty język i dialogi czasem wydawały się drewniane, to w większości wszystko było w porządku. Na szczęście. Dialogi ratują powieść, nawet gdy np. ma słabszą fabułę. 
Lisa De Jong osiągnęła swój cel, ponieważ doprowadziła mnie do łez, a chyba to właśnie zamierzała. Jeśli ktoś lubi wzruszające i romantyczne powieści, to znajdzie tutaj coś dla siebie. Powieśći Cherry, czyli na przykład seria Żywioły, o wiele bardziej mnie poruszają i więcej przekazują, ale Kiedy pada deszcz była miłą powieścią i nie żałuję, że ją przeczytałam. Dlatego mogę polecić to fanom romansom, przy których lubią popłakać. 

3/5


poniedziałek, stycznia 01, 2018

Podsumowanie roku 2017 – ale to już było.




Wow. Dotrwałam. Kolejny rok na Polecam Goodbook. Nie spodziewałam się, że pisanie recenzji stanie się dla mnie większym hobbym, niż początkowo planowałam. Rozwinęłam się przez te dwanaście miesięcy, podjęłam wielu współprac i zyskałam nowych, wspaniałych czytelników. Wypijmy za to z Damonem Salvatore.

najważniejsze: 
– założyłam bookstagrama, własnie on pozwolił mi przyciągnąć większą uwagę innych, pozna cudownych ludzi! i pomógł w promocji książki 365 dni. Zobaczymy się znów. Czuję się w tej społeczności wspaniale. Mogę z Wami rozmawiać, dzielić się wszystkim na bieżąco, podziwiać Wasze zdjęcia, komentować je. Jest wiele pozytywów. 

– zaczęłam pisać drugą książkę (na poważnie), oprócz FEAR, które przerabiam z fanfiction na powieść. Zaczęłam pisać Przerwany Wiersz. Fabuła nie jest niesamowita, ale podoba mi się, jest dla mnie istotna i mam nadzieję, że uda mi się kiedyś wydać i tę historię. Wielu czytelnikom, którzy mieli już okazję przeczytać kilka rozdziałów, książka przypadła do gustu.

– 365 dni. Zobaczymy się znów miała rok od wydania i więcej osób ją przeczytało, dziękuję za ogromne wsparcie, rozgłos i pomoc w promocji! Każde słowo jakie powiedzieliście o tej książce jest dla mnie istotne, bo to mój debiut, takie małe dziecko, które oczywiście nie jest idealne, ale bardzo dla mnie ważne. 

– dobra, to nie będzie ani trochę o książkach, ale byłam na koncercie Harry'ego, na dodatek przejechał obok mnie vanem,gdy wjeżdżał na arenę (i choć go nie widziałam, to samo wrażenie było ekscytujące). No dobra, to tyle.

Znalezione obrazy dla zapytania harry styles gif 2017

Przeczytałam bardzo dużo książek, ale nie liczyłam ich. I to się zmieni! W tym roku zamierzam je liczyć, bo jestem ciekawa wyniku końcowego. Przygotowanie rankingu najlepszych i najgorszych książek zajęłoby mi wiele czasu. Na pewno byłam zadowolona z Labiryntu Duchów, serii Żywioły, Dworów oraz Za zamkniętymi drzwiami. Rozczarowało i doprowadziło do szewskiej pasji - Ugly Love. Och i nie mogę zapomnieć o irytującej książce Nic do stracenia.

Mam nadzieję, że 2018 będzie jeszcze bardziej owocny. Tego życzę sobie i Wam. Chciałabym, aby Polecam Goodbook rozwinęło się mocniej. Może mi się to uda, ale tylko z Waszym wsparciem. 

DZIĘKUJĘ, ŻE JESTEŚCIE. 
Alicja