sobota, stycznia 06, 2018

Kiedy pada deszcz... lecą też łzy [recenzja]


Autor: Lisa De Jong
Opis: Odkąd sięgam pamięcią, Beau Bennett był moim najlepszym przyjacielem. Kochałam się w nim, zanim wszystko się zawaliło. Teraz chłopak chce ode mnie czegoś więcej, ale nie jestem w stanie mu tego dać. Wszystko się zmieniło. Chciałabym móc powiedzieć mu dlaczego, ale nie potrafię.
Nie wiedziałam, jak bardzo go potrzebuję, póki nie wyjechał na studia, a ja zostałam kompletnie sama.
Pewnego dnia do miasta zawitał Asher Hunt.
Chłopak z ciemnymi, urzekającymi oczyma i zarozumiałym uśmieszkiem tchnął życie w to, co ze mnie pozostało. Pomógł mi zapomnieć o bólu, który więził mnie już od tak dawna. 
Byłam zraniona.
Zostałam ocalona.
Odzyskałam nadzieję.
Tamtej nocy myślałam, że to koniec mojej historii, jednak teraz wiem, że był to jej nowy początek.
Przynajmniej dopóki pewien sekret nie wywrócił mojego świata do góry nogami…
Ponownie.

Powinno się marzyć, jakby życie miało trwać w nieskończoność, a żyć, jakby jutra miało nie być.
Bardzo lubię sięgać po książki od wydawnictwa Filia, i nie, nie mam z nimi współpracy. Często je kupuję, bo tematyka mi odpowiada i jeszcze się nie zawiodłam. Tym razem na tapecie mamy Kiedy pada deszcz. 
Na samym początku poznajemy bohaterkę oraz problem, z którym będzie zmagała się przez większość książki. Miałam problemy z czytaniem pierwszych rozdziałów, bo wydawały mi się nużące, a Kate nie poruszała mnie i nie mogłam jej polubić. To się zmieniło z przybyciem Ashera, drugiego z męskich bohaterów w historii. Jego charyzma wypełniła powieść i bardzo szybko przypadł mi do gustu, uwielbiam go! Był także Beau, najlepszy przyjaciel Kate, który wyjechał na studia, a ona z określonego powodu, postanowiła zostać. Niestety los chciał, aby Beau zakochał się w Kate... Ale to wszystko nie będzie takie proste. Zwłaszcza, gdy w jej życiu na dobre zawita Asher. Bardzo podobała się relacja między nim a Kate, wniosła wiele radości, miłości, ale i smutku. Nieraz musiałam powstrzymywać łzy, aby się nie rozpłakać w pociągu. 

Znalezione obrazy dla zapytania cry gif

Książka porusza wiele problemów, to połączenie schematów z innych powieści, ale mimo to, czytało mi się ją dobrze. Nie zatrzęsła moim światem i czytelniczym sercem, lecz nie mogłam narzekać, szybko ją pochłonęłam. Myślę, że autorka za wszelką cenę chciała wzbudzić w czytelniku emocje, tylko moim zdaniem dodała za dużo nostalgicznych momentów i w pewnej chwili był lekki przesyt. 

Myśl o mnie, kiedy pada deszcz. Będę Twoim parasolem. Będę ochroną przed burzą, kiedy życie stanie sie nieznośne. Nie pozwól, by deszcz Cię zmył.
Sam styl jest na plus, chociaż nie powala na kolana. Książka nie jest bardzo ambitna, to prosty język i dialogi czasem wydawały się drewniane, to w większości wszystko było w porządku. Na szczęście. Dialogi ratują powieść, nawet gdy np. ma słabszą fabułę. 
Lisa De Jong osiągnęła swój cel, ponieważ doprowadziła mnie do łez, a chyba to właśnie zamierzała. Jeśli ktoś lubi wzruszające i romantyczne powieści, to znajdzie tutaj coś dla siebie. Powieśći Cherry, czyli na przykład seria Żywioły, o wiele bardziej mnie poruszają i więcej przekazują, ale Kiedy pada deszcz była miłą powieścią i nie żałuję, że ją przeczytałam. Dlatego mogę polecić to fanom romansom, przy których lubią popłakać. 

3/5


19 komentarzy:

  1. Czytałam i bardzo mi się podobała

    OdpowiedzUsuń
  2. No jesli nawet drewniane dialogi ratuja powiesc to nie za dobrze o Niej swiadczy. Raczej sobie Daruje.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja nie napisałam, że drewniane dialogi ratują powieść. Napisałam, że czasem tak jest, że dialogi ratują powieść, gdy fabuła jest słaba. Tutaj fabuła była Dorna, dialogi tsz, tylko czasem były drewniane.

      Usuń
  3. Nie miałam okazji czytać tej powieści. Po opisie, powieść wydaje się dość schematyczna, niemej jednak chętnie wyrobię sobie na jej temat opinię. Lubię czasami poczytać coś niezobowiązującego :) Też uwielbiam Panią Cherry i do tej pory przeczytałam 4 książki tej Pani i na żadnej się nie zawiodłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie przeczytam! :) Lubię poruszające lektury.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli kiedyś trafi w moje ręce to może przeczytam, ale nie jest to póki co moje "must read":)

    Pozdrawiam,
    korczireads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja i tak osobiście mam na nią ochotę

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tego co pamiętam, mnie do łez niestety nie doprowadziła...

    Pozdrawiam, Z książką w ręku

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba nie dla mnie- jakos za bardzo sentymentale :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam tę książkę już kilka miesięcy, ale jakoś nie umiem się za nią zabrać :/

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimo wszystko lubię tę autorkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka trochę nie w moim typie...
    Obserwuje ❤
    My Blog

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi naprawdę przyjemnie, chociaż mnie specjalnie nie przyciąga. To znaczy nie mam poczucia, że może być miałka i mdła, a z drugiej strony czuję, że nie jest dla mnie :D Ale świetnie, że tak Cię wzruszyła, to świadczy o tym, że warto było. Szkoda trochę, że styl pozostawiał trochę do życzenia.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Po tę książkę raczej nie sięgnę, ale chętnie zapoznam się z serią "Żywioły".
    Pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam i mam bardzo podobne zdanie. Początek dosyć nużący, nie mogłam się w nią wciągnąć, ale całe szczęście im dalej, tym lepiej :)

    Pozdrawiam
    ver-reads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja lubię romanse, przy których mogę popłakać, dlatego chętnie zapoznam się z powyższą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  16. Już sam tytuł zachęca do przeczytania. A wydawnictwo Filia wie co wydaje :)
    Na pewno sięgnę :)

    http://www.recenzjezpazurem.pl/

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam, ale powiem, że mam mieszane odczucia. Z jednej strony podobała mi się, a z drugiej jakoś niekoniecznie... :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie przepadam za takimi książkami, ale mam sentyment do wydawnictwa Filia, bo na ich książkach się jeszcze nie zawiodłam ;)
    Więc może przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz.
Nie bawie się w obs za obs, ale wchodzę na blogi obserwujących i komentuje(obserwuje jesli mi się podobają i jestem stałym czytelnikiem)

sobota, stycznia 06, 2018

Kiedy pada deszcz... lecą też łzy [recenzja]


Autor: Lisa De Jong
Opis: Odkąd sięgam pamięcią, Beau Bennett był moim najlepszym przyjacielem. Kochałam się w nim, zanim wszystko się zawaliło. Teraz chłopak chce ode mnie czegoś więcej, ale nie jestem w stanie mu tego dać. Wszystko się zmieniło. Chciałabym móc powiedzieć mu dlaczego, ale nie potrafię.
Nie wiedziałam, jak bardzo go potrzebuję, póki nie wyjechał na studia, a ja zostałam kompletnie sama.
Pewnego dnia do miasta zawitał Asher Hunt.
Chłopak z ciemnymi, urzekającymi oczyma i zarozumiałym uśmieszkiem tchnął życie w to, co ze mnie pozostało. Pomógł mi zapomnieć o bólu, który więził mnie już od tak dawna. 
Byłam zraniona.
Zostałam ocalona.
Odzyskałam nadzieję.
Tamtej nocy myślałam, że to koniec mojej historii, jednak teraz wiem, że był to jej nowy początek.
Przynajmniej dopóki pewien sekret nie wywrócił mojego świata do góry nogami…
Ponownie.

Powinno się marzyć, jakby życie miało trwać w nieskończoność, a żyć, jakby jutra miało nie być.
Bardzo lubię sięgać po książki od wydawnictwa Filia, i nie, nie mam z nimi współpracy. Często je kupuję, bo tematyka mi odpowiada i jeszcze się nie zawiodłam. Tym razem na tapecie mamy Kiedy pada deszcz. 
Na samym początku poznajemy bohaterkę oraz problem, z którym będzie zmagała się przez większość książki. Miałam problemy z czytaniem pierwszych rozdziałów, bo wydawały mi się nużące, a Kate nie poruszała mnie i nie mogłam jej polubić. To się zmieniło z przybyciem Ashera, drugiego z męskich bohaterów w historii. Jego charyzma wypełniła powieść i bardzo szybko przypadł mi do gustu, uwielbiam go! Był także Beau, najlepszy przyjaciel Kate, który wyjechał na studia, a ona z określonego powodu, postanowiła zostać. Niestety los chciał, aby Beau zakochał się w Kate... Ale to wszystko nie będzie takie proste. Zwłaszcza, gdy w jej życiu na dobre zawita Asher. Bardzo podobała się relacja między nim a Kate, wniosła wiele radości, miłości, ale i smutku. Nieraz musiałam powstrzymywać łzy, aby się nie rozpłakać w pociągu. 

Znalezione obrazy dla zapytania cry gif

Książka porusza wiele problemów, to połączenie schematów z innych powieści, ale mimo to, czytało mi się ją dobrze. Nie zatrzęsła moim światem i czytelniczym sercem, lecz nie mogłam narzekać, szybko ją pochłonęłam. Myślę, że autorka za wszelką cenę chciała wzbudzić w czytelniku emocje, tylko moim zdaniem dodała za dużo nostalgicznych momentów i w pewnej chwili był lekki przesyt. 

Myśl o mnie, kiedy pada deszcz. Będę Twoim parasolem. Będę ochroną przed burzą, kiedy życie stanie sie nieznośne. Nie pozwól, by deszcz Cię zmył.
Sam styl jest na plus, chociaż nie powala na kolana. Książka nie jest bardzo ambitna, to prosty język i dialogi czasem wydawały się drewniane, to w większości wszystko było w porządku. Na szczęście. Dialogi ratują powieść, nawet gdy np. ma słabszą fabułę. 
Lisa De Jong osiągnęła swój cel, ponieważ doprowadziła mnie do łez, a chyba to właśnie zamierzała. Jeśli ktoś lubi wzruszające i romantyczne powieści, to znajdzie tutaj coś dla siebie. Powieśći Cherry, czyli na przykład seria Żywioły, o wiele bardziej mnie poruszają i więcej przekazują, ale Kiedy pada deszcz była miłą powieścią i nie żałuję, że ją przeczytałam. Dlatego mogę polecić to fanom romansom, przy których lubią popłakać. 

3/5


19 komentarzy:

  1. Czytałam i bardzo mi się podobała

    OdpowiedzUsuń
  2. No jesli nawet drewniane dialogi ratuja powiesc to nie za dobrze o Niej swiadczy. Raczej sobie Daruje.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja nie napisałam, że drewniane dialogi ratują powieść. Napisałam, że czasem tak jest, że dialogi ratują powieść, gdy fabuła jest słaba. Tutaj fabuła była Dorna, dialogi tsz, tylko czasem były drewniane.

      Usuń
  3. Nie miałam okazji czytać tej powieści. Po opisie, powieść wydaje się dość schematyczna, niemej jednak chętnie wyrobię sobie na jej temat opinię. Lubię czasami poczytać coś niezobowiązującego :) Też uwielbiam Panią Cherry i do tej pory przeczytałam 4 książki tej Pani i na żadnej się nie zawiodłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie przeczytam! :) Lubię poruszające lektury.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli kiedyś trafi w moje ręce to może przeczytam, ale nie jest to póki co moje "must read":)

    Pozdrawiam,
    korczireads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja i tak osobiście mam na nią ochotę

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tego co pamiętam, mnie do łez niestety nie doprowadziła...

    Pozdrawiam, Z książką w ręku

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba nie dla mnie- jakos za bardzo sentymentale :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam tę książkę już kilka miesięcy, ale jakoś nie umiem się za nią zabrać :/

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimo wszystko lubię tę autorkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka trochę nie w moim typie...
    Obserwuje ❤
    My Blog

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi naprawdę przyjemnie, chociaż mnie specjalnie nie przyciąga. To znaczy nie mam poczucia, że może być miałka i mdła, a z drugiej strony czuję, że nie jest dla mnie :D Ale świetnie, że tak Cię wzruszyła, to świadczy o tym, że warto było. Szkoda trochę, że styl pozostawiał trochę do życzenia.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Po tę książkę raczej nie sięgnę, ale chętnie zapoznam się z serią "Żywioły".
    Pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam i mam bardzo podobne zdanie. Początek dosyć nużący, nie mogłam się w nią wciągnąć, ale całe szczęście im dalej, tym lepiej :)

    Pozdrawiam
    ver-reads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja lubię romanse, przy których mogę popłakać, dlatego chętnie zapoznam się z powyższą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  16. Już sam tytuł zachęca do przeczytania. A wydawnictwo Filia wie co wydaje :)
    Na pewno sięgnę :)

    http://www.recenzjezpazurem.pl/

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam, ale powiem, że mam mieszane odczucia. Z jednej strony podobała mi się, a z drugiej jakoś niekoniecznie... :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie przepadam za takimi książkami, ale mam sentyment do wydawnictwa Filia, bo na ich książkach się jeszcze nie zawiodłam ;)
    Więc może przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz.
Nie bawie się w obs za obs, ale wchodzę na blogi obserwujących i komentuje(obserwuje jesli mi się podobają i jestem stałym czytelnikiem)