Nastał drugi tydzień września, a ja bogatsza w Kindle'a czytam bardzo dużo, ale w języku angielskim. Ponieważ są to tytuły niewydane jeszcze w Polsce nie chcę zasypywać was nimi, bo być może po nie nie sięgniecie.
Wczoraj dorwałam Bloodguarda w bardzo dobrej cenie. Myslałam o tej powieści od kilku miesięcy i w końcu, gdy nadażyła się okazja, kupiłam. Zaczytuję się w niej od wczorajszego wieczoru. Świat Gladiatorów przedstawiony w romantasy jest mi obcy. Bo wiadomo, kocham Gladiatora i mogłabym go oglądać w kółko, łącznie z częścią drugą, ale książka? Nigdy nie czytałam książki o Gladiatorze.
Poza tym odnajduję się w nowej pracy. Mija półtora miesiąca, od kiedy zmieniłam wydawnictwo, w którym pracuję. Będąc tutaj, na blogu i przeglądając stare posty, nie mogę uwierzyć, że dziewczyna, która kiedyś marzyła o własnej książce, osiągnęła tak dużo. Ma książkę, jest w branży wydawniczej i wraca tutaj, do postowania recenzji na bloggerze. Dziękuję, że jesteście i wciąż odwiedzacie mój blog.
A jak wasz wrzesień? Obfituje w książkowe nowości? A może odkryliście nowe pasje?
.png)




Gratulacje z powodu rocznicowych przemyśleń i rozwoju kariery w branży wydawniczej, to niesamowite osiągnięcie, które pokazuje, jak pięknie spełniają się Twoje marzenia. Bardzo doceniam Twój zachwyt nad Bloodguardem oraz pasję do zagadek w Murdle, bo każde takie czytelnicze odkrycie przynosi mnóstwo radości. Tak się składa, że wrzesień zaczął się u mnie pod znakiem wyjątkowo udanych nowości i szczerze mam nadzieję, że ten dobry literacki czas utrzyma się już do końca miesiąca.
OdpowiedzUsuńLubię to, że jesteś :)
UsuńJa mam cały czas jedną pasję, czyli czytanie. A kindelek to skarb, uwielbiam swojego!
OdpowiedzUsuńO tej serii nie słyszałam, a wygląda na dobrą lekturę :)
OdpowiedzUsuńCoraz poważniej myślę o Kindlu, bo czytanie pdf w telefonie.. ekhem... No niewygodne strasznie xD
OdpowiedzUsuńU mnie wrzesień obfituje w poradniki! Zwyczajnie miałam ochotę na coś takiego. Jeden o pielęgnacji, inny o nawykach, a trzeci - stary dobry o ubraniach, do którego dobie czasem wracam dla przyjemności :))
Tak sobie myślę o tych anglojęzycznych książkach.. może zrobisz jakiś krótki ogólny przegląd, żeby pamiętać autora i tytuły w razie gdyby pojawiło się tłumaczenie? Poza tym pewnie część z nas też całkiem dobrze ogarnia angielski, to może skorzysta z polecajek :D To taki luźny pomysł ;))