sobota, września 10, 2022

Bad friends [recenzja]

 Wyczekiwana perełka z Wattpada, obok której nie można przejść obojętnie. Aleksandra Negrońska stworzyła historię, która wciąga od pierwszej strony. Dialogi między bohaterami są jak siarczyste policzki, ale mimo że twarz piecze, nie da się oderwać od świata nienawiści Nellsona i Kendall.

Jest to książka dla młodszych czytelników, przynajmniej w moim odbiorze. Pełna imprez, sporów toczonych na szkolnych korytarzach i napięcia między przyszywanym rodzeństwem. Gdzieś w tym wszystkim wyczuwalna jest nuta fanfiction, ale po przeczytaniu całości, jest to zaleta, a nie wada. 

Akcja jest tutaj zbyt prędka, nieco chaotyczna i może irytować. Moje samopoczucie po przeczytaniu całości jednak nie spadło. Uważam, że to przyjemna odskocznia na pożegnanie wakacji. Krótka, wciągająca i zostawiająca lekki niedosyt. Nie jest idealna, ale uważam, że ten debiut można uznać za udany. 

Uwierzcie mi, że świat dwójki młodych ludzi może być dramatyczny, poruszający i intrygujący. Spojrzenie na problemy młodzieży, nawet w pozycji obyczajowo-romansowej, jest aktualne i istotne.

Na waszym miejscu, jeśli dalej chcecie poczuć klimat wakacji, nie rezygnowałabym z tej lektury. Warto zatonąć w młodzieżowej historii i poczuć się trochę, jak za czasów fanfictions o One Direction.

czwartek, sierpnia 25, 2022

The legacy [recenzja]

Fallon Helling po śmierci rodziców musiała dorosnąć znacznie szybciej niż jej rówieśnicy. Dziewczyna żyje z dnia na dzień, pracując w małej cukierni niedaleko serca nowojorskiego Brooklynu, aby zapewnić młodszemu bratu wszystko, czego ona nigdy nie miała.

Jednocześnie Fallon próbuje zapomnieć o rodzinie Emersonów, choć wielki budynek w centrum miasta, na którym widnieje ich nazwisko, wcale w tym nie pomaga. Rana, jaką pozostawił na jej sercu młodszy z braci Emersonów, wciąż się nie zagoiła.

Gdy nagle w życiu Fallon ponownie pojawia się starszy z braci – Christian – i składa jej niezmiernie kuszącą propozycję, dziewczyna staje przed wyborem. Właśnie dostała szansę, aby zemścić się na ukochanym z przeszłości i zdobyć pieniądze, których teraz bardzo potrzebuje. W zamian musi jedynie udawać narzeczoną mężczyzny, od którego najrozsądniej byłoby trzymać się z daleka.

Fallon i Christian niebawem przekonają się, jak cienka jest granica pomiędzy nienawiścią a pożądaniem.


Julia Brylewska nie zwalnia tempa. Jej powieści zalewają rynek wydawniczy i bardzo dobrze! Te książki fanki romansów powinny mieć w rękach.

Nie miałam wątpliwości, że The legacy mnie nie zawiedzie. Styl, jakim operuje Brylewska, oczarowuje i przedstawia wykreowane świat w sposób iście filmowy. Jestem pod ogromnym wrażeniem kunsztu pisarskiego. Fabularnie nie mam nic do zarzucenia. To od samego początku wciągająca historia Fallon, która walcząc z przeciwnościami losu, wkracza w bogaty świat nienawiści i przepychanek. Czy Christian Emerson może zaproponować jej cokolwiek dobrego?

Układ, na który zgadza się Fallon, jest przejrzysty, a jego zasady zapisano w umowie. Prosta sprawa. Ona udaje narzeczoną, a on jej płaci. Jednak oczywiste jest to, że nic nie może pójść tak łatwo. Fallon nie odpowiada za swoje uczucia i niestety one namieszają w jej nowym życiu.

Z trudem odkładałam tę powieść na bok. Fabuła nie tyle co wciąga, a uzależnia. Przez The legacy płynie się dzięki przyjemnemu stylowi autorki, która budując świat i bohaterów, nie dba o patos. Zarazem Fallon, tak jak i Christian wydają się realni i do polubienia. Chęć kibicowania im jest na tyle silna, że przeczytanie książki zajmuje bardzo niewiele czasu. Nad tym ubolewam, bo powieść za szybko dobiegła końca, a ja moje serce oddałam bohaterom The legacy.

Całość podsumowuje aura tajemniczości, która wypływa z każdego zdania. Ta niesztampowa natura Christiana, który nie jest nadętym bufonem, przyciąga i nie puszcza. Jestem oczarowana.

sobota, września 10, 2022

Bad friends [recenzja]

 Wyczekiwana perełka z Wattpada, obok której nie można przejść obojętnie. Aleksandra Negrońska stworzyła historię, która wciąga od pierwszej strony. Dialogi między bohaterami są jak siarczyste policzki, ale mimo że twarz piecze, nie da się oderwać od świata nienawiści Nellsona i Kendall.

Jest to książka dla młodszych czytelników, przynajmniej w moim odbiorze. Pełna imprez, sporów toczonych na szkolnych korytarzach i napięcia między przyszywanym rodzeństwem. Gdzieś w tym wszystkim wyczuwalna jest nuta fanfiction, ale po przeczytaniu całości, jest to zaleta, a nie wada. 

Akcja jest tutaj zbyt prędka, nieco chaotyczna i może irytować. Moje samopoczucie po przeczytaniu całości jednak nie spadło. Uważam, że to przyjemna odskocznia na pożegnanie wakacji. Krótka, wciągająca i zostawiająca lekki niedosyt. Nie jest idealna, ale uważam, że ten debiut można uznać za udany. 

Uwierzcie mi, że świat dwójki młodych ludzi może być dramatyczny, poruszający i intrygujący. Spojrzenie na problemy młodzieży, nawet w pozycji obyczajowo-romansowej, jest aktualne i istotne.

Na waszym miejscu, jeśli dalej chcecie poczuć klimat wakacji, nie rezygnowałabym z tej lektury. Warto zatonąć w młodzieżowej historii i poczuć się trochę, jak za czasów fanfictions o One Direction.

czwartek, sierpnia 25, 2022

The legacy [recenzja]

Fallon Helling po śmierci rodziców musiała dorosnąć znacznie szybciej niż jej rówieśnicy. Dziewczyna żyje z dnia na dzień, pracując w małej cukierni niedaleko serca nowojorskiego Brooklynu, aby zapewnić młodszemu bratu wszystko, czego ona nigdy nie miała.

Jednocześnie Fallon próbuje zapomnieć o rodzinie Emersonów, choć wielki budynek w centrum miasta, na którym widnieje ich nazwisko, wcale w tym nie pomaga. Rana, jaką pozostawił na jej sercu młodszy z braci Emersonów, wciąż się nie zagoiła.

Gdy nagle w życiu Fallon ponownie pojawia się starszy z braci – Christian – i składa jej niezmiernie kuszącą propozycję, dziewczyna staje przed wyborem. Właśnie dostała szansę, aby zemścić się na ukochanym z przeszłości i zdobyć pieniądze, których teraz bardzo potrzebuje. W zamian musi jedynie udawać narzeczoną mężczyzny, od którego najrozsądniej byłoby trzymać się z daleka.

Fallon i Christian niebawem przekonają się, jak cienka jest granica pomiędzy nienawiścią a pożądaniem.


Julia Brylewska nie zwalnia tempa. Jej powieści zalewają rynek wydawniczy i bardzo dobrze! Te książki fanki romansów powinny mieć w rękach.

Nie miałam wątpliwości, że The legacy mnie nie zawiedzie. Styl, jakim operuje Brylewska, oczarowuje i przedstawia wykreowane świat w sposób iście filmowy. Jestem pod ogromnym wrażeniem kunsztu pisarskiego. Fabularnie nie mam nic do zarzucenia. To od samego początku wciągająca historia Fallon, która walcząc z przeciwnościami losu, wkracza w bogaty świat nienawiści i przepychanek. Czy Christian Emerson może zaproponować jej cokolwiek dobrego?

Układ, na który zgadza się Fallon, jest przejrzysty, a jego zasady zapisano w umowie. Prosta sprawa. Ona udaje narzeczoną, a on jej płaci. Jednak oczywiste jest to, że nic nie może pójść tak łatwo. Fallon nie odpowiada za swoje uczucia i niestety one namieszają w jej nowym życiu.

Z trudem odkładałam tę powieść na bok. Fabuła nie tyle co wciąga, a uzależnia. Przez The legacy płynie się dzięki przyjemnemu stylowi autorki, która budując świat i bohaterów, nie dba o patos. Zarazem Fallon, tak jak i Christian wydają się realni i do polubienia. Chęć kibicowania im jest na tyle silna, że przeczytanie książki zajmuje bardzo niewiele czasu. Nad tym ubolewam, bo powieść za szybko dobiegła końca, a ja moje serce oddałam bohaterom The legacy.

Całość podsumowuje aura tajemniczości, która wypływa z każdego zdania. Ta niesztampowa natura Christiana, który nie jest nadętym bufonem, przyciąga i nie puszcza. Jestem oczarowana.