niedziela, maja 06, 2018

English Matters [przegląd prasowy]


Zawsze zachęcam Was do czytania tego magazynu, ale nie chcę się już powtarzać. Kto czyta mojego bloga, wie dlaczego polecam English Matters i jakie są jej zalety. W tym poście powiem, co znajdziecie w najnowszym numerze.

Magazyn rozpoczyna się krótkim artykułem o sztuce. Jak zwykle, słownictwo jest wytłumaczone i występuje chronologicznie, a nie alfabetycznie, co ułatwia czytanie. 
Jonathan Sidor porusza temat postrzegania Brytyjczyków przez Amerykanów. Dzielą wspólny język, ale tak naprawdę jest on bardzo różny na wielu płaszczyznach. Amerykanie uważają Brytyjczyków za zdystansowanych i grzecznych i tak właśnie przedstawiają ich np. w filmach. Znajdzie się też kilka stereotypów, które zostaną obalone lub potwierdzone. 
Ale zaraz na kolejnej stronie Owen Williams przedstawia punkt widzenia Brytyjczyków o Amerykanach. Myślę, że normalnie nie wpisujemy takich pytań w Internet, a w tym artykule jest to ciekawie przedstawione i zapada w pamięć. Brytyjczycy nie lubią zmieniania języka przez Amerykanów i bardzo ich to drażni. Wcale im się nie dziwię. 
Kolejnym dobrym artykułem jest artykuł o naszym organizmie. Prawda jest taka, że zapomina o słuchaniu go i ignorowaniu biologicznego zegara. Przez to występują różne choroby, takie jak np. depresja czy bezsenność. 
Mnie bardzo spodobał się problem poruszany w poście "Kobietom wstęp wzbroniony". Niektóre kultury nie odpuszczają i kobiety wciąż są niesprawiedliwie traktowane, czego nie rozumiem, bo świat idzie do przodu. To jest poważna kwestia, ciągle nierozwiązana, bo mężczyźni od stuleci żyją w przeświadczeniu, że są lepsi od kobiet i powinni mieć nad nimi kontrolę. Naprawdę cenię English Matters za to, że nie tylko uczy języka, ale i uświadamia o problemach na świecie, porusza niewygodne tematy i przybliża fakty. 
Znajdziemy też przydatne opisy muzyki. Dzięki odpowiednim przymiotnikom nasze zdania będą brzmiały lepiej i mądrzej. 
Jak zawsze, znajdziemy ćwiczenia, które pozwolą nam powtórzyć zagadnienia i utrwalić je, a na końcu czeka nas dział TRAVEL. Tym razem English Matters oprowadza nas po Kornwalii. Przepiękne miejsce, które chciałabym kiedyś zobaczyć.

Za najnowszy magazyn dziękuję Colorful Media
Znalezione obrazy dla zapytania colorful media
Macie możliwość pobrania darmowego magazynu
https://www.kiosk.colorfulmedia.pl/

sobota, maja 05, 2018

Żadnych zasad [recenzja]


Autor: Brad Thor.
Opis: Sensacyjny majstersztyk, który nie zwalnia tempa ani na chwilę!
Tajna agencja o niszczycielskich zapędach, której członkowie uchodzą za elitę. Wydają się nietykalni. Lecz kiedy do Waszyngtonu ktoś wysyła czterosekundowe nagranie wideo, nic nie jest pewne. Materiał rozpoczyna serię osobistych dramatów o globalnym zasięgu, a dla Scota Harvatha staje się początkiem najniebezpieczniejszego zadania w karierze.

Kolejny dobry thriller wlatuje na moją półkę. Thor jest znanym autorem i wielokrotnie wyróżnionym. Niestety ja nie miałam jeszcze okazji się z nim zapoznać, póki nie sięgnęłam po najnowszą powieść "Żadnych zasad".
Zostajemy wprowadzeni w świat amerykańskiego agenta Scota Harvartha, który musi opuścić kraj, aby rozwiązać zagadkę masowej śmierci w Demokratycznej Republice Konga. To wszystko dzieje się tydzień wcześniej, przed wydarzeniami w Waszyngtonie, które zostają przedstawione w prologu.
Co mi się najbardziej podobało, to styl autora, który nie używał patosu, nie stosował też przydługich, niepotrzebnych opisów i sztywnych dialogów. Starał się wprowadzić w nas w ten dziki świat, bez technologii. Myślę, że to mu się udało, a bohaterowie rzeczywiście byli realni.
Scott oczywiście przypadł mi do gustu, no bo wiecie, przystojny, amerykański agent – to się rozumie samo przez się. Ale zaraz po nim polubiłam Helenę oraz doktor Jessicę Decker.
Tutaj akcja jest bardzo dynamiczna i Thor nie pozwala nam odetchnąć. Przez cały czas coś się dzieje, a nasz agent w ogóle się nie nudzi. Jestem pewna, że książki Thor czyta się, bo są świetne i wciągająca, a Żadnych zasad to właśnie idealny tego przykład. Doskonała gratka dla fanów kryminałów i thrillerów.
Nie chcę wam zdradzać szczegółów fabuły, bo stracicie przyjemność z czytania i zagadki zostaną rozwiązane. Na pewno mogę was zapewnić, że raczej się nie zawiedziecie. Thor zaserwował nam porządną historię, doprowadzoną od A do Z. Autor musiał przygotować się do pisania takich książek, pozyskując odpowiednią wiedzę i uwierzcie, tutaj znajdziecie sporo szczegółów, więc za to go podziwiam. Przygotował się do pisania i to widać w całej fabule. Zresztą najważniejsze literackie wyróżnienia o czymś świadczą i Thor dał nam na tacy świetną powieść. Sięgnijcie po "Żadnych zasad", jeśli jesteście fanami tego gatunku, albo po prostu ciekawi was autor. 

za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Sonia Draga

niedziela, maja 06, 2018

English Matters [przegląd prasowy]


Zawsze zachęcam Was do czytania tego magazynu, ale nie chcę się już powtarzać. Kto czyta mojego bloga, wie dlaczego polecam English Matters i jakie są jej zalety. W tym poście powiem, co znajdziecie w najnowszym numerze.

Magazyn rozpoczyna się krótkim artykułem o sztuce. Jak zwykle, słownictwo jest wytłumaczone i występuje chronologicznie, a nie alfabetycznie, co ułatwia czytanie. 
Jonathan Sidor porusza temat postrzegania Brytyjczyków przez Amerykanów. Dzielą wspólny język, ale tak naprawdę jest on bardzo różny na wielu płaszczyznach. Amerykanie uważają Brytyjczyków za zdystansowanych i grzecznych i tak właśnie przedstawiają ich np. w filmach. Znajdzie się też kilka stereotypów, które zostaną obalone lub potwierdzone. 
Ale zaraz na kolejnej stronie Owen Williams przedstawia punkt widzenia Brytyjczyków o Amerykanach. Myślę, że normalnie nie wpisujemy takich pytań w Internet, a w tym artykule jest to ciekawie przedstawione i zapada w pamięć. Brytyjczycy nie lubią zmieniania języka przez Amerykanów i bardzo ich to drażni. Wcale im się nie dziwię. 
Kolejnym dobrym artykułem jest artykuł o naszym organizmie. Prawda jest taka, że zapomina o słuchaniu go i ignorowaniu biologicznego zegara. Przez to występują różne choroby, takie jak np. depresja czy bezsenność. 
Mnie bardzo spodobał się problem poruszany w poście "Kobietom wstęp wzbroniony". Niektóre kultury nie odpuszczają i kobiety wciąż są niesprawiedliwie traktowane, czego nie rozumiem, bo świat idzie do przodu. To jest poważna kwestia, ciągle nierozwiązana, bo mężczyźni od stuleci żyją w przeświadczeniu, że są lepsi od kobiet i powinni mieć nad nimi kontrolę. Naprawdę cenię English Matters za to, że nie tylko uczy języka, ale i uświadamia o problemach na świecie, porusza niewygodne tematy i przybliża fakty. 
Znajdziemy też przydatne opisy muzyki. Dzięki odpowiednim przymiotnikom nasze zdania będą brzmiały lepiej i mądrzej. 
Jak zawsze, znajdziemy ćwiczenia, które pozwolą nam powtórzyć zagadnienia i utrwalić je, a na końcu czeka nas dział TRAVEL. Tym razem English Matters oprowadza nas po Kornwalii. Przepiękne miejsce, które chciałabym kiedyś zobaczyć.

Za najnowszy magazyn dziękuję Colorful Media
Znalezione obrazy dla zapytania colorful media
Macie możliwość pobrania darmowego magazynu
https://www.kiosk.colorfulmedia.pl/

sobota, maja 05, 2018

Żadnych zasad [recenzja]


Autor: Brad Thor.
Opis: Sensacyjny majstersztyk, który nie zwalnia tempa ani na chwilę!
Tajna agencja o niszczycielskich zapędach, której członkowie uchodzą za elitę. Wydają się nietykalni. Lecz kiedy do Waszyngtonu ktoś wysyła czterosekundowe nagranie wideo, nic nie jest pewne. Materiał rozpoczyna serię osobistych dramatów o globalnym zasięgu, a dla Scota Harvatha staje się początkiem najniebezpieczniejszego zadania w karierze.

Kolejny dobry thriller wlatuje na moją półkę. Thor jest znanym autorem i wielokrotnie wyróżnionym. Niestety ja nie miałam jeszcze okazji się z nim zapoznać, póki nie sięgnęłam po najnowszą powieść "Żadnych zasad".
Zostajemy wprowadzeni w świat amerykańskiego agenta Scota Harvartha, który musi opuścić kraj, aby rozwiązać zagadkę masowej śmierci w Demokratycznej Republice Konga. To wszystko dzieje się tydzień wcześniej, przed wydarzeniami w Waszyngtonie, które zostają przedstawione w prologu.
Co mi się najbardziej podobało, to styl autora, który nie używał patosu, nie stosował też przydługich, niepotrzebnych opisów i sztywnych dialogów. Starał się wprowadzić w nas w ten dziki świat, bez technologii. Myślę, że to mu się udało, a bohaterowie rzeczywiście byli realni.
Scott oczywiście przypadł mi do gustu, no bo wiecie, przystojny, amerykański agent – to się rozumie samo przez się. Ale zaraz po nim polubiłam Helenę oraz doktor Jessicę Decker.
Tutaj akcja jest bardzo dynamiczna i Thor nie pozwala nam odetchnąć. Przez cały czas coś się dzieje, a nasz agent w ogóle się nie nudzi. Jestem pewna, że książki Thor czyta się, bo są świetne i wciągająca, a Żadnych zasad to właśnie idealny tego przykład. Doskonała gratka dla fanów kryminałów i thrillerów.
Nie chcę wam zdradzać szczegółów fabuły, bo stracicie przyjemność z czytania i zagadki zostaną rozwiązane. Na pewno mogę was zapewnić, że raczej się nie zawiedziecie. Thor zaserwował nam porządną historię, doprowadzoną od A do Z. Autor musiał przygotować się do pisania takich książek, pozyskując odpowiednią wiedzę i uwierzcie, tutaj znajdziecie sporo szczegółów, więc za to go podziwiam. Przygotował się do pisania i to widać w całej fabule. Zresztą najważniejsze literackie wyróżnienia o czymś świadczą i Thor dał nam na tacy świetną powieść. Sięgnijcie po "Żadnych zasad", jeśli jesteście fanami tego gatunku, albo po prostu ciekawi was autor. 

za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Sonia Draga