niedziela, maja 13, 2018

Piosenki o miłości i inne kłamstwa [recenzja]


Opis: Lato, droga i muzyka. I miłość, od której nie można uciec.
Cam przyjeżdża do małego miasteczka w Michigan po tragicznych zdarzeniach, które dotknęły jego rodzinę. Jego rodzice zginęli w pożarze, a on cudem uszedł z życiem. Siedząc przy łóżku babci przebywającej w domu opieki, słyszy dziewczynę, która śpiewa i gra na gitarze dla kogoś leżącego na łóżku obok. Chcąc poznać dziewczynę zgłasza się na casting do zespołu, w którym gra Virginia. Ich znajomość szybko przeradza się we wzajemną fascynację, choć nie do końca szczerą i pełną skrywanych tajemnic. Gdy w miasteczku pojawia się była dziewczyna Cama, Virginia zrywa z chłopakiem.
Dwa lata później spotykają się jednak ponownie podczas trasy koncertowej zespołu, którego Vee jest menagerką. Czy tym razem uda im się stworzyć relację, jakiej od siebie oczekują? Czy Cam zdobędzie się na odwagę i ujawni swoje bolesne tajemnice? Czy Virginia będzie w stanie ponownie zaufać chłopakowi?

Ponownie w moich rękach jest młodzieżówka od wydawnictwa Jaguar. Ostatnio często je wydają i Bad Boys Girl oraz Begin Again przypadły mi do gustu. A co z tą nowością?
Książka podzielona jest na TERAZ I WTEDY, co pozwala nam poznać relację Vee i Camerona oraz powód ich nienawiści w teraźniejszości. Obecnie Vee podróżuje z nimi w trasie, choć wcześniej nie miała pojęcia, że Cam jedzie z nimi. Postawiona przed faktem dokonanym, nie rezygnuję, ale stara się unikać chłopaka. Nie do końca jej się to udaje, bo Cameron uparcie chce wszystko naprawić. Czy mu się uda?
Niestety, książka nie była dla mnie porywająca, nawet trochę mnie zanudziła. Czekałam na rozkręcenie się akcji i w sumie w połowie działo się więcej. Nie oceniam tej historii jako złej i w ogóle odradzam jej czytanie, bo tak nie jest. Uważam, że ona może się podobać, jak trafi do odpowiedniego czytelnika. Mimo że występuje tu wątek muzyczny, to nie spowodowało, że zakochałam się w bohaterach. Sam styl autorki jest w porządku, ale postacie nie zapadną mi dłużej w pamięć. To taka książka, którą odstawię i więcej do niej nie wrócę. Dla kontrastu podam przykład Begin Again, po której wciąż czekam na drugi tom. Podobała mi się od początku do końca. Za to Piosenki o miłości... wydają mi się trochę za nudne i nie miały tego czegoś, co przytrzymałoby mnie i poruszyło. Choć książka nie była długa, czytałam ją kilka dni, bo nie potrafiłam się wciągnąć.
Podsumowując, nie umiem Wam jej ani odradzić, ani polecić. Do tej powieści mam neutralne podejście. Jeśli kogoś ciekawi fabuła, niech sięgnie, bo nie sądzę, że zrazi się i nie będzie mógł doczytać do końca. Może w moim przypadku akurat tak było.
3/5
za możliwość zrecenzowania dziękuję wydawnictwu Jaguar
Znalezione obrazy dla zapytania jaguar wydawnictwo

14 komentarzy:

  1. Czeka na mojej półce więc niedługo sama sprawdzę, czy przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli tylko będę miała taką możliwość, na pewno przeczytam. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zaczęłam czytać kilka dni temu i po kilku stronach się poddałam, bo mnie też jakoś ta książka nie poruszyła. Nie wiem, kiedy po nią sięgnę :D

    http://sunreads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej nie mam na nią ochoty :/

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  5. Hoover ma jedną taką książkę z piosenkami w tle (Maybe someday) i jest bardzo fajna, choć nie jakaś wybitna. Zaciekawił mnie ten układ przeszłości i nienawiści w teraźniejszości. Szkoda, że książka nie spełniła Twoich oczekiwań. Większość opinii na jej temat, jakie czytałam, są raczej takie sobie.
    Serdecznie pozdrawiam,
    Gabibooknerd

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie do końca moja tematyka, chyba się nie skuszę.

    Pozdrawiam ♥
    https://zakreconaoptymistka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet cieszy mnie to, że nie szalejesz za tą książką, bo po przeczytaniu samego opisu miałam już mieszane uczucia. Ta historia przypomina mi jakoś miliony innych książek tego gatunku, które są w zasadzie swoimi kopiami. Może tam razem odpuszczę :)

    Buziaki!
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawi mnie ta pozycja, ale nie do tego stopnia, abym sięgnęła po nią od ręki. Póki co odpuszczam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak kiedyś chciałam przeczytać co drugą książkę Jaguara, tak teraz mało która mnie ciekawi :( Tej tez nie mam w planach :/
    Ale recenzja świetna! :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja z tego wydawnictwa teraz czekam na "Spętanych przeznaczniem" :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Strasznie wręcz nie lubię młodzieżówek, więc przestałam je czytać bez krztyny żalu :)

    Pozdrawiam serdecznie, she__vvolf 🐺

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio również skończyłam czytać tę oto książkę i ogólnie jestem bardzo zadowolona po lekturze, ale były malutkie elementy, które mnie irytowały. Bardzo ciekawa recenzja ^^
    Pozdrawiam i zapraszam ^^
    https://littlebookworm27.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja lubię młodzieżówki, ale w sumie ta nie jest dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz.
Nie bawie się w obs za obs, ale wchodzę na blogi obserwujących i komentuje(obserwuje jesli mi się podobają i jestem stałym czytelnikiem)

niedziela, maja 13, 2018

Piosenki o miłości i inne kłamstwa [recenzja]


Opis: Lato, droga i muzyka. I miłość, od której nie można uciec.
Cam przyjeżdża do małego miasteczka w Michigan po tragicznych zdarzeniach, które dotknęły jego rodzinę. Jego rodzice zginęli w pożarze, a on cudem uszedł z życiem. Siedząc przy łóżku babci przebywającej w domu opieki, słyszy dziewczynę, która śpiewa i gra na gitarze dla kogoś leżącego na łóżku obok. Chcąc poznać dziewczynę zgłasza się na casting do zespołu, w którym gra Virginia. Ich znajomość szybko przeradza się we wzajemną fascynację, choć nie do końca szczerą i pełną skrywanych tajemnic. Gdy w miasteczku pojawia się była dziewczyna Cama, Virginia zrywa z chłopakiem.
Dwa lata później spotykają się jednak ponownie podczas trasy koncertowej zespołu, którego Vee jest menagerką. Czy tym razem uda im się stworzyć relację, jakiej od siebie oczekują? Czy Cam zdobędzie się na odwagę i ujawni swoje bolesne tajemnice? Czy Virginia będzie w stanie ponownie zaufać chłopakowi?

Ponownie w moich rękach jest młodzieżówka od wydawnictwa Jaguar. Ostatnio często je wydają i Bad Boys Girl oraz Begin Again przypadły mi do gustu. A co z tą nowością?
Książka podzielona jest na TERAZ I WTEDY, co pozwala nam poznać relację Vee i Camerona oraz powód ich nienawiści w teraźniejszości. Obecnie Vee podróżuje z nimi w trasie, choć wcześniej nie miała pojęcia, że Cam jedzie z nimi. Postawiona przed faktem dokonanym, nie rezygnuję, ale stara się unikać chłopaka. Nie do końca jej się to udaje, bo Cameron uparcie chce wszystko naprawić. Czy mu się uda?
Niestety, książka nie była dla mnie porywająca, nawet trochę mnie zanudziła. Czekałam na rozkręcenie się akcji i w sumie w połowie działo się więcej. Nie oceniam tej historii jako złej i w ogóle odradzam jej czytanie, bo tak nie jest. Uważam, że ona może się podobać, jak trafi do odpowiedniego czytelnika. Mimo że występuje tu wątek muzyczny, to nie spowodowało, że zakochałam się w bohaterach. Sam styl autorki jest w porządku, ale postacie nie zapadną mi dłużej w pamięć. To taka książka, którą odstawię i więcej do niej nie wrócę. Dla kontrastu podam przykład Begin Again, po której wciąż czekam na drugi tom. Podobała mi się od początku do końca. Za to Piosenki o miłości... wydają mi się trochę za nudne i nie miały tego czegoś, co przytrzymałoby mnie i poruszyło. Choć książka nie była długa, czytałam ją kilka dni, bo nie potrafiłam się wciągnąć.
Podsumowując, nie umiem Wam jej ani odradzić, ani polecić. Do tej powieści mam neutralne podejście. Jeśli kogoś ciekawi fabuła, niech sięgnie, bo nie sądzę, że zrazi się i nie będzie mógł doczytać do końca. Może w moim przypadku akurat tak było.
3/5
za możliwość zrecenzowania dziękuję wydawnictwu Jaguar
Znalezione obrazy dla zapytania jaguar wydawnictwo

14 komentarzy:

  1. Czeka na mojej półce więc niedługo sama sprawdzę, czy przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli tylko będę miała taką możliwość, na pewno przeczytam. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zaczęłam czytać kilka dni temu i po kilku stronach się poddałam, bo mnie też jakoś ta książka nie poruszyła. Nie wiem, kiedy po nią sięgnę :D

    http://sunreads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej nie mam na nią ochoty :/

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  5. Hoover ma jedną taką książkę z piosenkami w tle (Maybe someday) i jest bardzo fajna, choć nie jakaś wybitna. Zaciekawił mnie ten układ przeszłości i nienawiści w teraźniejszości. Szkoda, że książka nie spełniła Twoich oczekiwań. Większość opinii na jej temat, jakie czytałam, są raczej takie sobie.
    Serdecznie pozdrawiam,
    Gabibooknerd

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie do końca moja tematyka, chyba się nie skuszę.

    Pozdrawiam ♥
    https://zakreconaoptymistka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet cieszy mnie to, że nie szalejesz za tą książką, bo po przeczytaniu samego opisu miałam już mieszane uczucia. Ta historia przypomina mi jakoś miliony innych książek tego gatunku, które są w zasadzie swoimi kopiami. Może tam razem odpuszczę :)

    Buziaki!
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawi mnie ta pozycja, ale nie do tego stopnia, abym sięgnęła po nią od ręki. Póki co odpuszczam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak kiedyś chciałam przeczytać co drugą książkę Jaguara, tak teraz mało która mnie ciekawi :( Tej tez nie mam w planach :/
    Ale recenzja świetna! :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja z tego wydawnictwa teraz czekam na "Spętanych przeznaczniem" :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Strasznie wręcz nie lubię młodzieżówek, więc przestałam je czytać bez krztyny żalu :)

    Pozdrawiam serdecznie, she__vvolf 🐺

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio również skończyłam czytać tę oto książkę i ogólnie jestem bardzo zadowolona po lekturze, ale były malutkie elementy, które mnie irytowały. Bardzo ciekawa recenzja ^^
    Pozdrawiam i zapraszam ^^
    https://littlebookworm27.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja lubię młodzieżówki, ale w sumie ta nie jest dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz.
Nie bawie się w obs za obs, ale wchodzę na blogi obserwujących i komentuje(obserwuje jesli mi się podobają i jestem stałym czytelnikiem)