Autor: Mona Kasten
Opis: Allie ‒ świeżo upieczona studentka ‒ przybywa do obcego miasta, by rozpocząć studia. Los chce, że wynajmuje pokój z przystojnym, młodym, choć nieco nieokrzesanym młodzieńcem. Wynika z tego mnóstwo złego i dobrego.
Dla mnie to dziwne, iż uważasz, że jestem zabawna
Bo on nigdy tak nie myślał
Spędziłam ostatnie osiem miesięcy, myśląc że
Miłość jedynie rani, niszczy i dobiega kresu
Lecz w środę w kawiarni obserwowałam, jak zaczyna się na nowo ~Taylor Swift, Begin Again.
Uznałam, że ten cytat bardzo dobrze wprowadzi was w fabułę książki, oczywiście nie aż tak dosłownie. Na dodatek, dobrze się składa, bo główna bohaterka jest fanką Taylor Swift. Mam ogromne szczęście, bo ostatnio w moje ręce wpadają młodzieżówki, które mi się podobają i nie narzekam, ale ta... ta jest naprawdę dobra.
Poznajmy Allie. Młoda dziewczyna, która ucieka z rodzinnego miasta, poszukując wolności i samodzielności. Zamierza studiować w dalekim miejscu i zacząć od nowa. W opisie napisano, że wynajmuje pokój Z PRZYSTOJNYM CHŁOPAKIEM, co nie jest prawdą, bo ona po prostu wynajmuje pokój w jego mieszkaniu, ale sypialnię ma sama. Od początku między nimi iskrzy, lecz każde słowo Kadena ocieka sarkazmem. Na wstępie Allie dostaje trzy zasady, które koniecznie musi przestrzegać. Robi się ciekawie, co? Stoicie w holu z przystojnym, obcym chłopakiem, a on od razu zaznacza, że nic między wami nie będzie.

(tak wyobrażałam sobie Allie, ale to tak na marginesie, haha)
Allie polubiłam od razu i byłam pełna wyrozumiałości dla jej zachowań. Chciała się zmienić, przestać myśleć o kontrolującej matce, o przeszłości, w której narobiła głupot. Była pozytywnie nastawiona, na dodatek nie była głupia, bo takich bohaterek nie znoszę. Zanim powiem o Kadena, wspomnę o pozostałych bohaterach, czyli paczce kumpli głównych postaci. Byli świetni, sama bym chciała takich mieć.
Kaden, oj ten Kaden. Uparty, złośliwy, ale miał w sobie to coś, co można było zaakceptować i polubić. Pasowali do siebie z Allie. Ogromnie im kibicowałam, choć Kaden nie znalazł się na liście moich ulubionych męskich postaci. Mam nadzieję, że w następnych tomach będzie więcej czegoś, co sprawi, że zepchnie wszystkich z piedestału.
Na sam koniec kilka słów o stylu pisania autorki. Jest tak przyjemny, że książkę można pochłonąć w jeden dzień. Własnie to lubię, gdy nie muszę czytać okropnie długich opisów nieistotnych rzeczy, a dialogi są ciekawe, a nie sztywny jak kij. Całość jest bardzo spójna i sprawia, że nie można oderwać się od bohaterów i fabuły. Jestem na tak i polecam Wam tę powieść!
5/5
Dziękuję wydawnictwu Jaguar za możliwość przeczytania książki.