
sobota, marca 04, 2017
"Chłopak, który chciał zacząć od nowa". Zostałam skuszona.

Tytuł: „Chłopak, który chciał zacząć od nowa”.
Autor: Kirsty Moseley.
Opis: Poznali się w nocnym klubie. Jamie chce zmienić swoje życie i
zerwać z kryminalną przeszłością. Nie potrzebuje komplikacji i nie szuka
problemów. Ellie kończy szkołę, niedawno rozstała się z chłopakiem. Chce być
wolna. Nie sądziła, że tego wieczoru spotka nieziemskiego przystojniaka,
któremu nie sposób się oprzeć. Ellie i Jamie zakochują się w sobie do
szaleństwa.
Nie oczekiwałam wiele, biorąc do ręki
książkę „Chłopak, który chciał zacząć od
nowa”. Nie czytałam wcześniej innego utworu tej autorki, jednak wiedziałam,
że jest to lektura skierowana do młodzieży.
Moją
uwagę przyciągnął opis, który mnie zachęcił i zaciekawił. Nie dziwmy się, jestem w takim wieku, że
lubię czytać książki o złych chłopcach, tak samo jak je pisać. Dlatego z chęcią
rozpoczęłam przygodę z tą pozycją. Wątek Jamiego mi się podobał, pewna
tajemnica, akcja.
Muszę jednak przyznać, że autorka często zmieniała zdania. Wiele
faktów było sprzecznych ze sobą. Raz mówiła, że Jamie nie chce się umawiać, a w
następnym rozdziale już zaczynał mieć obsesję na punkcie dziewczyny. Tak samo
było z Ellie, która podobno nie lubiła pić, a alkoholu źle na nią wpływał, po
czym na kolejnych imprezach nie miała z tym problemu. Pamiętam też taki moment,
gdy siostra Ellie zadała jej pytanie, po czym bohaterka wdała się w rozmyślenia
i… rozdział się zakończył, a my nigdy nie poznaliśmy odpowiedzi.
Co
mi się podobało? To, że cały czas była jakaś akcja.
Z drugiej strony wiele rozdziałów skupiało
się tylko na seksie, ale tak nudnym, że już nie czytałam, a przewijałam kartki,
bo opisy zdawały się zlewać w jeden i ten sam. Wydaje mi się, że autorce
zabrakło weny na wyobrażenia sobie takich scen.
Bohaterowie w tej książce są źli i dobrze.
Nie ma nic pomiędzy. Chodzi o to, że „Chłopak,
który chciał zacząć od nowa” wygląda jakby była to książka nieskończona,
niepoprawiona, niedopracowana. Co mnie dziwi. Ale są plusy, bo mnie akurat
wciągnęła i bardzo szybko ją przeczytałam, więc nie nudzi czytelnika. Tutaj
fabuła była ciekawa, na tyle, bym nie zastanawiała się o co chodzi, jak w
przypadku Ugly Love czy Losing Hope.
Niestety Ellie i Jamie jako para mnie
drażnili. Byli przesłodzeni, czasem wręcz tandetni. Lubiłam ich, ale w pewnych
chwilach, irytacja brała górę i już nie mogłam z nimi wytrzymać. Ci bohaterowie
są raczej płytcy, chociaż Jamie bardziej zabłysnął w tej książce i to jest
kolejny plus dla niego. Polubiłam tego
chłopaka. Kilkakrotnie udało mi się wzruszyć przez jego trudną przeszłość i to
co przeżył. Nie zasłużył.
Czy polecam? Tak, bo książka stanowi dobrą
rozrywkę na czas nudy. Możną ją przeczytać i o niej zapomnieć, bo zostawi za
wiele do przemyślenia. Ale podobała mi
się jako taka luźna lektura na wolną chwilę i jestem zadowolona, że ją
przeczytałam.
Dziękuję wydawnictwu HarperCollins, które
umożliwiło mi zrecenzowanie tej oto książki.
A
wy już po lekturze? Czy może zamierzacie ją dopiero przeczytać? Jakie jest
wasze zdanie?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
sobota, marca 04, 2017
"Chłopak, który chciał zacząć od nowa". Zostałam skuszona.

Tytuł: „Chłopak, który chciał zacząć od nowa”.
Autor: Kirsty Moseley.
Opis: Poznali się w nocnym klubie. Jamie chce zmienić swoje życie i
zerwać z kryminalną przeszłością. Nie potrzebuje komplikacji i nie szuka
problemów. Ellie kończy szkołę, niedawno rozstała się z chłopakiem. Chce być
wolna. Nie sądziła, że tego wieczoru spotka nieziemskiego przystojniaka,
któremu nie sposób się oprzeć. Ellie i Jamie zakochują się w sobie do
szaleństwa.
Nie oczekiwałam wiele, biorąc do ręki
książkę „Chłopak, który chciał zacząć od
nowa”. Nie czytałam wcześniej innego utworu tej autorki, jednak wiedziałam,
że jest to lektura skierowana do młodzieży.
Moją
uwagę przyciągnął opis, który mnie zachęcił i zaciekawił. Nie dziwmy się, jestem w takim wieku, że
lubię czytać książki o złych chłopcach, tak samo jak je pisać. Dlatego z chęcią
rozpoczęłam przygodę z tą pozycją. Wątek Jamiego mi się podobał, pewna
tajemnica, akcja.
Muszę jednak przyznać, że autorka często zmieniała zdania. Wiele
faktów było sprzecznych ze sobą. Raz mówiła, że Jamie nie chce się umawiać, a w
następnym rozdziale już zaczynał mieć obsesję na punkcie dziewczyny. Tak samo
było z Ellie, która podobno nie lubiła pić, a alkoholu źle na nią wpływał, po
czym na kolejnych imprezach nie miała z tym problemu. Pamiętam też taki moment,
gdy siostra Ellie zadała jej pytanie, po czym bohaterka wdała się w rozmyślenia
i… rozdział się zakończył, a my nigdy nie poznaliśmy odpowiedzi.
Co
mi się podobało? To, że cały czas była jakaś akcja.
Z drugiej strony wiele rozdziałów skupiało
się tylko na seksie, ale tak nudnym, że już nie czytałam, a przewijałam kartki,
bo opisy zdawały się zlewać w jeden i ten sam. Wydaje mi się, że autorce
zabrakło weny na wyobrażenia sobie takich scen.
Bohaterowie w tej książce są źli i dobrze.
Nie ma nic pomiędzy. Chodzi o to, że „Chłopak,
który chciał zacząć od nowa” wygląda jakby była to książka nieskończona,
niepoprawiona, niedopracowana. Co mnie dziwi. Ale są plusy, bo mnie akurat
wciągnęła i bardzo szybko ją przeczytałam, więc nie nudzi czytelnika. Tutaj
fabuła była ciekawa, na tyle, bym nie zastanawiała się o co chodzi, jak w
przypadku Ugly Love czy Losing Hope.
Niestety Ellie i Jamie jako para mnie
drażnili. Byli przesłodzeni, czasem wręcz tandetni. Lubiłam ich, ale w pewnych
chwilach, irytacja brała górę i już nie mogłam z nimi wytrzymać. Ci bohaterowie
są raczej płytcy, chociaż Jamie bardziej zabłysnął w tej książce i to jest
kolejny plus dla niego. Polubiłam tego
chłopaka. Kilkakrotnie udało mi się wzruszyć przez jego trudną przeszłość i to
co przeżył. Nie zasłużył.
Czy polecam? Tak, bo książka stanowi dobrą
rozrywkę na czas nudy. Możną ją przeczytać i o niej zapomnieć, bo zostawi za
wiele do przemyślenia. Ale podobała mi
się jako taka luźna lektura na wolną chwilę i jestem zadowolona, że ją
przeczytałam.
Dziękuję wydawnictwu HarperCollins, które
umożliwiło mi zrecenzowanie tej oto książki.
A
wy już po lekturze? Czy może zamierzacie ją dopiero przeczytać? Jakie jest
wasze zdanie?
15 komentarzy:
Ja chyba sobie odpuszczę tą książkę, bo ani fabuła mnie nie zachęca, ani recenzje. Podejrzewam, że będzie to książka, której zarówno akcja jak i bohaterowie irytowaliby mnie. Tak więc raczej sobie odpuszczę ;)
OdpowiedzUsuń
Pozdrawiam,
BOOK MOORNINGCzytałam i byłam miło zaskoczona. Poprzednia powieść tej autorki była dziwnym niewypałem dla młodocianych nastolatek o wielkich marzeniach w postaci idealnego i niegrzecznego chłopaka. W przypadku tej powieści również jest nieco schematycznie, ale mimo wszystko czekam na kontynuację.
OdpowiedzUsuń
Pozdrawiam!
Osobliwe Delirium
Dziękuję serdecznie za każdy komentarz.
Nie bawie się w obs za obs, ale wchodzę na blogi obserwujących i komentuje(obserwuje jesli mi się podobają i jestem stałym czytelnikiem)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Czytałam kilka recenzji na temat tej książki, w większości pozytywne a jako że sama lubię tego typu literaturę, to pewnie ją przeczytam jak wpadnie w moje ręce :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńNie czytałam jeszcze i w sumie nie planowałam bo tak jak Ty nie spodziewałam się po tej książce niczego niezwykłego. Ale może faktycznie, kiedy dopadnie mnie nuda sięgnę po tę lekturę :)
OdpowiedzUsuńJa chyba sobie odpuszczę tą książkę, bo ani fabuła mnie nie zachęca, ani recenzje. Podejrzewam, że będzie to książka, której zarówno akcja jak i bohaterowie irytowaliby mnie. Tak więc raczej sobie odpuszczę ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
BOOK MOORNING
Czytałam i byłam miło zaskoczona. Poprzednia powieść tej autorki była dziwnym niewypałem dla młodocianych nastolatek o wielkich marzeniach w postaci idealnego i niegrzecznego chłopaka. W przypadku tej powieści również jest nieco schematycznie, ale mimo wszystko czekam na kontynuację.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Osobliwe Delirium
A mnie niestety ani poprzednia książka autorki, ani ta nie zainteresowała. ;/ Już tytuł i opis mnie zniechęcał, ale co recenzja, to mimo pozytywnych opinii, pojawiało się tam wiele elementów, które czuję, że drażniłyby mnie podczas lektury. ;/
OdpowiedzUsuńKsiążkę już mam i zamierzam po niedzieli zacząć ją czytać.
OdpowiedzUsuńNa pewno przeczytam ;)
OdpowiedzUsuńWidziałam tę pozycję ale jakoś szczególnie mnie nie zachwyciła. Po prostu nie uważam, że ta historia wnosi coś nowego ale pewnie to dobra książka na jeden niezobowiązujący wieczór :)
OdpowiedzUsuńNie mam ochoty na tę pozycję. Nie wydaje mi się ciekawa. Takie ksiązki już były - mam wrażenie, że to schemat na schemacie. Poza tym wkurzają mnie takie nieścisłości, które opisałaś - bohater mówi coś, a potem robi coś całkiem innego.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Czytałam pierwszego "Chłopaka..." i była to tak okropna książka, że aż nie miałam ochoty marnować swojego czasu na tę nową powieść autorki. Jak widzę, znowu nie trzymała się tego, co napisała, ehh.
OdpowiedzUsuńRaczej nie mój gust, ale właśnie zastanawiam się, czy przypadkiem nie dam się skusić. Cały czas akcja? No, to jako miły przerywnik między dwoma mocniejszymi książkami może się sprawdzić.
OdpowiedzUsuńu mnie ta książka czeka w kolejce :)
OdpowiedzUsuńChyba się nie skuszę, teraz mam ochotę na jakiś porządny thriller :)
OdpowiedzUsuńPrzymierzam się do niej, mam nadzieję, że mi się spodoba
OdpowiedzUsuńDla mnie ta książka była świetna. Dała mi wytchnienie i wciągnęła mnie. Jest prosta, fabułę ma niezbyt odkrywczą, ale mi się podoba. Może gdybym zaczęła analizować i rozkładać ją na czynniki pierwsze, to znalazłabym jakieś "ale", jednak nie na tym polega przyjemność czytania.
OdpowiedzUsuń