sobota, sierpnia 12, 2017

Nasze nigdy. [Recenzja]


Tytuł: Nasze Nigdy.
Autorka: Aleksandra Troszczyńska.
Opis: Bree jest zagubioną i pełną kompleksów nastolatką. Nie akceptuje siebie i swojego ciała, nie ma przyjaciół ani oparcia w rodzicach. Ucieczki szuka w tabletkach i samotności.
Harry jest pedantem i bardzo tajemniczym człowiekiem. Stroni od ludzi, oddając się pielęgnacji swoich róż. I ukrywanych przed światem obsesji.
Kiedy tych dwoje się spotka, odkryją, że nie chcą bez siebie żyć. Że nie mogą bez siebie żyć. Ich utajone lęki, pragnienia i mroczne popędy znajdą ujście, a ich uczuciem zawładną wewnętrzne demony. Bree i Harry – stając się dla siebie całym światem – mogą się jednocześnie okazać swoim największym zagrożeniem.

~Obsesja karmiona nieustannie rośnie, powiększa się z każdym gestem~
Aleksandra Troszczyńska to młoda studentka, która ma na swoim koncie dwie książki. W nowej powieści przedstawia nam psychozę oraz uzależnienia, których człowiek nie jest albo świadomy, albo nie jest w stanie ich pokonać. Ukazuje słabości i lęki, o których się nie mówi.
Bree kolejny raz przeprowadza się z rodzicami do nowego miejsca. Aspołeczna, cicha, uciekająca od ludzi, uczęszcza do liceum. Wszystko jest jak zawsze, brak kontaktu i opieki ze strony rodziców, choroba, z którą sobie nie radzi i ciało, na które nie chce patrzeć. To wszystko jest, dopóki nie poznaje Harry’ego, młodego sąsiada. Harry z niezwykłą czułością i dokładnością dba o swój ogród. Postrzegany jako dziwak, nie potrafi opanować ciekawości i podejmuje zdecydowane kroki, by poznać Bree.
~Miłość jest tchnieniem życia w więdnącą, opuszczoną duszę.~
Zderzamy się ze światem, o którym mało wiemy. Autorka przedstawia nam młodego mężczyznę, którego pochłania chora obsesja, pragnienia i lęki. Nie potrafi odciągnąć od siebie demonów – to one decydują o pewnych jego krokach. Przyciąga do siebie Bree, jak magnes. I co dalej?
~Kiedy odejdziesz, zabierzesz ze sobą mój ostatni oddech.~
Dzięki autorce, uświadamiamy sobie, że człowiek może być jednocześnie ratunkiem, ale i zgubą. Bree wie, że powinna chwycić wyciągniętą, pomocną dłoń, lecz z drugiej strony, nie ma pojęcia, że zostanie pociągnięta na dno.
W książce mamy do czynienia z wieloma opisami obłędu, obsesji, lęków bohaterów. Czytanie ułatwia nam narracja trzecio osobowa. Jestem zdania, że powinno się jej stosować zwłaszcza wtedy, gdy postacie nie odpowiadają za wszelkie swoje czyny. W tym przypadku, Harry i Bree nie byli świadomi każdego kroku, jaki wykonali.
Malutkim minusem były uciążliwe dla mnie powtórzenia „zwilżył wargę” albo „napiął mięśnie”. Miałam wrażenie, że Aleksandra Troszczyńska stosuje to w każdym rozdziale i trochę zaczęło mi to przeszkadzać. Mimo wszystko całość oceniam bardzo dobrze.
Książka jest krótka, w zasadzie można ją przeczytać w jeden wieczór, bo wciąga. Ten psychiczny, lecz krótki romans, zaprowadzi was w ciemność.
~Zbyt wiele zabiło tak niewiele.~
4/5

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Novae Res.

17 komentarzy:

  1. Kolejna książka polskiej autorki do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Coraz więcej zauważam ciekawych książek polskich autorek. Pomyśleć, że w tamtym roku nawet nie przyszłoby mi do głowy, że znajdę wśród nich jakieś ciekawe pozycje. To przez ten stereotyp o polskich książkach :D

    świetna recenzja, pozdrawiam!
    https://sunreads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie!
      http://justboooks.blogspot.com/

      Usuń
  3. Bardzo ciekawa recenzja, wygląda na to, że warto byłoby po nią sięgnąć... Serce cieszy, że tylu jest polskich autorów wartych przeczytania :)

    Pozdrawiam
    shevvolfxczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi intrygująco. Co prawda na razie mam inne plany czytelnicze, ale może kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi fajnie. Szczególnie zwracam uwagę na wątek psychozy i uzależnienia. Ach, ta psychologia! <3

    xx,
    http://pattzy-reads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się! Pierwszy raz słyszę o tej książce, ale recenzja zaciekawiła mnie na tyle, ze z chęcią przeczytam :)

      Usuń
  7. Widziałam ją na twoim instagramie (o ile czegoś nie pomieszałam, bo na pewno ją gdzieś widziałam o.O). Myślę, że będę chciała ją przeczytać ^^ Dałaś jej wysoką ocenę, niby nie czytam polskich książek, ale robię wyjątki (jeden już dzisiaj zrobię dla ciebie ;) :p)...

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś fabuła mnie nie przekonuje, czytałam już sporo książek tego typu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę zacząć czytać książki polskich autorów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jestem przekonana co do treści - wydaje mi się, że jest zbyt mroczna jak dla mnie z tymi obsesjami i lękami... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam ją gdzieś u Ciebie na IG, a po tej recenzji czuję się zaciekawiona, bo temat psychozy i uzależnienia, relacji będącej jednocześnie ratunkiem i zgubą... to brzmi ciekawie. Martwi mnie tylko objętość, bo wydaje się, że to dość ciężki temat, a upchnięty na tak niewielkiej liczbie stron! Interesujące.

    Pozdrawiam,
    S.
    nieksiazkowy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Niektóre powtórzenia mnie nie drażnią, ale są i takie przy których zgrzytam zębami. :) Kilka do dzisiaj pamiętam... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapowiada się ciekawie.. Może przeczytam :D

    Hubert z Thelunabook
    http://maasonpl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. O wydaje się być bardzo ciekawą książką
    mój blog

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem ciekawa tej książki. I wiem, że stoczę wielką walkę z moim portfelem, gdy zobaczę ten tytuł w księgarniach ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)
    https://timeofbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz, na pewno będzie on odwzajemniony w wolnej chwili.
Nie bawie się w obs za obs ale wchodzę na blogi obserwujących i komentuje(obserwuje jesli mi się podobają i jestem stałym czytelnikiem)

sobota, sierpnia 12, 2017

Nasze nigdy. [Recenzja]


Tytuł: Nasze Nigdy.
Autorka: Aleksandra Troszczyńska.
Opis: Bree jest zagubioną i pełną kompleksów nastolatką. Nie akceptuje siebie i swojego ciała, nie ma przyjaciół ani oparcia w rodzicach. Ucieczki szuka w tabletkach i samotności.
Harry jest pedantem i bardzo tajemniczym człowiekiem. Stroni od ludzi, oddając się pielęgnacji swoich róż. I ukrywanych przed światem obsesji.
Kiedy tych dwoje się spotka, odkryją, że nie chcą bez siebie żyć. Że nie mogą bez siebie żyć. Ich utajone lęki, pragnienia i mroczne popędy znajdą ujście, a ich uczuciem zawładną wewnętrzne demony. Bree i Harry – stając się dla siebie całym światem – mogą się jednocześnie okazać swoim największym zagrożeniem.

~Obsesja karmiona nieustannie rośnie, powiększa się z każdym gestem~
Aleksandra Troszczyńska to młoda studentka, która ma na swoim koncie dwie książki. W nowej powieści przedstawia nam psychozę oraz uzależnienia, których człowiek nie jest albo świadomy, albo nie jest w stanie ich pokonać. Ukazuje słabości i lęki, o których się nie mówi.
Bree kolejny raz przeprowadza się z rodzicami do nowego miejsca. Aspołeczna, cicha, uciekająca od ludzi, uczęszcza do liceum. Wszystko jest jak zawsze, brak kontaktu i opieki ze strony rodziców, choroba, z którą sobie nie radzi i ciało, na które nie chce patrzeć. To wszystko jest, dopóki nie poznaje Harry’ego, młodego sąsiada. Harry z niezwykłą czułością i dokładnością dba o swój ogród. Postrzegany jako dziwak, nie potrafi opanować ciekawości i podejmuje zdecydowane kroki, by poznać Bree.
~Miłość jest tchnieniem życia w więdnącą, opuszczoną duszę.~
Zderzamy się ze światem, o którym mało wiemy. Autorka przedstawia nam młodego mężczyznę, którego pochłania chora obsesja, pragnienia i lęki. Nie potrafi odciągnąć od siebie demonów – to one decydują o pewnych jego krokach. Przyciąga do siebie Bree, jak magnes. I co dalej?
~Kiedy odejdziesz, zabierzesz ze sobą mój ostatni oddech.~
Dzięki autorce, uświadamiamy sobie, że człowiek może być jednocześnie ratunkiem, ale i zgubą. Bree wie, że powinna chwycić wyciągniętą, pomocną dłoń, lecz z drugiej strony, nie ma pojęcia, że zostanie pociągnięta na dno.
W książce mamy do czynienia z wieloma opisami obłędu, obsesji, lęków bohaterów. Czytanie ułatwia nam narracja trzecio osobowa. Jestem zdania, że powinno się jej stosować zwłaszcza wtedy, gdy postacie nie odpowiadają za wszelkie swoje czyny. W tym przypadku, Harry i Bree nie byli świadomi każdego kroku, jaki wykonali.
Malutkim minusem były uciążliwe dla mnie powtórzenia „zwilżył wargę” albo „napiął mięśnie”. Miałam wrażenie, że Aleksandra Troszczyńska stosuje to w każdym rozdziale i trochę zaczęło mi to przeszkadzać. Mimo wszystko całość oceniam bardzo dobrze.
Książka jest krótka, w zasadzie można ją przeczytać w jeden wieczór, bo wciąga. Ten psychiczny, lecz krótki romans, zaprowadzi was w ciemność.
~Zbyt wiele zabiło tak niewiele.~
4/5

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Novae Res.

17 komentarzy:

  1. Kolejna książka polskiej autorki do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Coraz więcej zauważam ciekawych książek polskich autorek. Pomyśleć, że w tamtym roku nawet nie przyszłoby mi do głowy, że znajdę wśród nich jakieś ciekawe pozycje. To przez ten stereotyp o polskich książkach :D

    świetna recenzja, pozdrawiam!
    https://sunreads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie!
      http://justboooks.blogspot.com/

      Usuń
  3. Bardzo ciekawa recenzja, wygląda na to, że warto byłoby po nią sięgnąć... Serce cieszy, że tylu jest polskich autorów wartych przeczytania :)

    Pozdrawiam
    shevvolfxczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi intrygująco. Co prawda na razie mam inne plany czytelnicze, ale może kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi fajnie. Szczególnie zwracam uwagę na wątek psychozy i uzależnienia. Ach, ta psychologia! <3

    xx,
    http://pattzy-reads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się! Pierwszy raz słyszę o tej książce, ale recenzja zaciekawiła mnie na tyle, ze z chęcią przeczytam :)

      Usuń
  7. Widziałam ją na twoim instagramie (o ile czegoś nie pomieszałam, bo na pewno ją gdzieś widziałam o.O). Myślę, że będę chciała ją przeczytać ^^ Dałaś jej wysoką ocenę, niby nie czytam polskich książek, ale robię wyjątki (jeden już dzisiaj zrobię dla ciebie ;) :p)...

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś fabuła mnie nie przekonuje, czytałam już sporo książek tego typu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę zacząć czytać książki polskich autorów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jestem przekonana co do treści - wydaje mi się, że jest zbyt mroczna jak dla mnie z tymi obsesjami i lękami... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam ją gdzieś u Ciebie na IG, a po tej recenzji czuję się zaciekawiona, bo temat psychozy i uzależnienia, relacji będącej jednocześnie ratunkiem i zgubą... to brzmi ciekawie. Martwi mnie tylko objętość, bo wydaje się, że to dość ciężki temat, a upchnięty na tak niewielkiej liczbie stron! Interesujące.

    Pozdrawiam,
    S.
    nieksiazkowy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Niektóre powtórzenia mnie nie drażnią, ale są i takie przy których zgrzytam zębami. :) Kilka do dzisiaj pamiętam... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapowiada się ciekawie.. Może przeczytam :D

    Hubert z Thelunabook
    http://maasonpl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. O wydaje się być bardzo ciekawą książką
    mój blog

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem ciekawa tej książki. I wiem, że stoczę wielką walkę z moim portfelem, gdy zobaczę ten tytuł w księgarniach ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)
    https://timeofbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz, na pewno będzie on odwzajemniony w wolnej chwili.
Nie bawie się w obs za obs ale wchodzę na blogi obserwujących i komentuje(obserwuje jesli mi się podobają i jestem stałym czytelnikiem)

created by STRONG-POWER.PL Wszelkie prawa zastrzeżone.
Powróć do góry