poniedziałek, września 19, 2016

Jak zabrać się za przerabianie książki? [Poradnik]

Hello! Udaje mi się dzisiaj wstawić filmik. Mam nadzieję, że nie gadam bez sensu. A jeśli gadam, lub nie chcecie na mnie patrzeć, to napiszę poniżej najważniejsze punkty. Chciałabym Wam jakoś pomóc, jeśli zaczynacie swoją przygodę z przerabianiem książek. Nie jestem idealna, popełniam błędy, ale mam dobry plan na przygotowanie opowiadania na książkę i myślę, że mogę się tym podzielić.




1. Zrób karty postaci.
Rozpisz sobie w Wordzie każdą postać. Pamiętaj o szczegółach. Imiona rodziców, data urodzenia, miejsce urodzenia, marka samochodu itp.
2. Sprawdzaj rozdziały.
Przerobione rozdziały najlepiej oddać becie. Ona dostrzeże więcej błędów od Ciebie. Jesteśmy ludźmi, popełniamy je.
3. Rozbudowuj zdania.
Popracuj nad każdym fragmentem. Może trzeba coś z niego wyrzucić? Albo dodać? Rób tak, by zdania miały sens.
4. Planuj rozdziały.
Oczywiście spontaniczność jest bardzo dobra, nie omijajcie tego. Lecz najlepiej jest, gdy macie mały konspekt rozdziału. Najważniejsze punkty, które chcecie tam zawrzeć. Spontan - nagły zwrot akcji, to się przydaje.

To tyle, na razie nic więcej nie przychodzi mi do głowy. Mam nadzieję, że troszeczkę pomogłam. Oprócz tego możecie zadawać mi pytania. Q&A pojawi się, gdy będę mieć większy internet niż 3GB :). 

8 komentarzy:

  1. Kiedyś pisałam do szuflady, mam nawet jedną powieść (choć nie jest dopracowana, gdyż dawno temu przestałam pisać)Twoje rady są dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam podobny schemat, tyle że u mnie nie ma bety, a po prostu dany projekt leży sobie ileś czasu, aż nabiorę obiektywizmu. ;) Wtedy łatwiej wyłapać te błędy, a i z czasem coraz bardziej dojrzewamy i możemy wiele rzeczy pozmieniać, zanim powstanie ta finalna wersja. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo przydatny poradnik. Nigdy jakoś szczególnie nie przykładam się do analizy lektur w domu, ale najwyższy czas to zmienić. :)

    Pozdrawiam serdecznie Klaudia z bloga http://thebooksandclouds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze dobrane rady, z których dużo osób może skorzystać. Wydaje mi się, że jedną z ważniejszych jest mieć konspekt, szczególnie kiedy już decydujemy się pisać do wydawnictw. To jednak już poważny krok i trzeba coś tam w tej głowie mieć ;)

    Pozdrawiam i serdecznie zapraszam na nową recenzję u mnie na blogu :)

    http://planeta-recenzji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. To kolejny post, który muszę podrzucić znajomej piszącej swoją książkę od kilku lat.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piszę blogi od ponad 3 lat, choć początkami swej "kariery" bloggerki nie mogę się pochwalić. Nie mniej, naprawdę cenne rady. Może dodałabym jeszcze kilka elementów, ale te są podstawowe i na początek. Warto wziąć je sobie do serca, bo naprawdę się przydają.

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam wiele na temat tej książki i przyznam, że teraz utwierdziłam się w przekonaniu o jej ciekawości :) Zdecydowanie mam ją w planach :) Pozdrawiam i obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  8. W pierwszej chwili myślałam, że będziesz mówiła o tym, jak przerobić książkę będącą na rynku :)
    W każdym razie trzymam kciuki za powodzenie Twojej publikacji.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz, na pewno będzie on odwzajemniony w wolnej chwili.
Nie bawie się w obs za obs ale wchodzę na blogi obserwujących i komentuje(obserwuje jesli mi się podobają i jestem stałym czytelnikiem)

poniedziałek, września 19, 2016

Jak zabrać się za przerabianie książki? [Poradnik]

Hello! Udaje mi się dzisiaj wstawić filmik. Mam nadzieję, że nie gadam bez sensu. A jeśli gadam, lub nie chcecie na mnie patrzeć, to napiszę poniżej najważniejsze punkty. Chciałabym Wam jakoś pomóc, jeśli zaczynacie swoją przygodę z przerabianiem książek. Nie jestem idealna, popełniam błędy, ale mam dobry plan na przygotowanie opowiadania na książkę i myślę, że mogę się tym podzielić.




1. Zrób karty postaci.
Rozpisz sobie w Wordzie każdą postać. Pamiętaj o szczegółach. Imiona rodziców, data urodzenia, miejsce urodzenia, marka samochodu itp.
2. Sprawdzaj rozdziały.
Przerobione rozdziały najlepiej oddać becie. Ona dostrzeże więcej błędów od Ciebie. Jesteśmy ludźmi, popełniamy je.
3. Rozbudowuj zdania.
Popracuj nad każdym fragmentem. Może trzeba coś z niego wyrzucić? Albo dodać? Rób tak, by zdania miały sens.
4. Planuj rozdziały.
Oczywiście spontaniczność jest bardzo dobra, nie omijajcie tego. Lecz najlepiej jest, gdy macie mały konspekt rozdziału. Najważniejsze punkty, które chcecie tam zawrzeć. Spontan - nagły zwrot akcji, to się przydaje.

To tyle, na razie nic więcej nie przychodzi mi do głowy. Mam nadzieję, że troszeczkę pomogłam. Oprócz tego możecie zadawać mi pytania. Q&A pojawi się, gdy będę mieć większy internet niż 3GB :). 

8 komentarzy:

  1. Kiedyś pisałam do szuflady, mam nawet jedną powieść (choć nie jest dopracowana, gdyż dawno temu przestałam pisać)Twoje rady są dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam podobny schemat, tyle że u mnie nie ma bety, a po prostu dany projekt leży sobie ileś czasu, aż nabiorę obiektywizmu. ;) Wtedy łatwiej wyłapać te błędy, a i z czasem coraz bardziej dojrzewamy i możemy wiele rzeczy pozmieniać, zanim powstanie ta finalna wersja. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo przydatny poradnik. Nigdy jakoś szczególnie nie przykładam się do analizy lektur w domu, ale najwyższy czas to zmienić. :)

    Pozdrawiam serdecznie Klaudia z bloga http://thebooksandclouds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze dobrane rady, z których dużo osób może skorzystać. Wydaje mi się, że jedną z ważniejszych jest mieć konspekt, szczególnie kiedy już decydujemy się pisać do wydawnictw. To jednak już poważny krok i trzeba coś tam w tej głowie mieć ;)

    Pozdrawiam i serdecznie zapraszam na nową recenzję u mnie na blogu :)

    http://planeta-recenzji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. To kolejny post, który muszę podrzucić znajomej piszącej swoją książkę od kilku lat.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piszę blogi od ponad 3 lat, choć początkami swej "kariery" bloggerki nie mogę się pochwalić. Nie mniej, naprawdę cenne rady. Może dodałabym jeszcze kilka elementów, ale te są podstawowe i na początek. Warto wziąć je sobie do serca, bo naprawdę się przydają.

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam wiele na temat tej książki i przyznam, że teraz utwierdziłam się w przekonaniu o jej ciekawości :) Zdecydowanie mam ją w planach :) Pozdrawiam i obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  8. W pierwszej chwili myślałam, że będziesz mówiła o tym, jak przerobić książkę będącą na rynku :)
    W każdym razie trzymam kciuki za powodzenie Twojej publikacji.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz, na pewno będzie on odwzajemniony w wolnej chwili.
Nie bawie się w obs za obs ale wchodzę na blogi obserwujących i komentuje(obserwuje jesli mi się podobają i jestem stałym czytelnikiem)