czwartek, grudnia 08, 2016

Lojalność i poświęcenie. Prawdodziejka [Recenzja]


Tytuł: Prawdodziejka
Autor: Susan Dennard
Opis: Młode wiedźmy Safiya i Iseult mają zwyczaj często wpadać w tarapaty. I przez to teraz muszą opuścić swój dom.
Safi jest bardzo rzadką wiedźmą prawdy, która jest zdolna zdemaskować każde kłamstwo.
Wielu zabiłoby dla jej umiejętności. Dlatego Safi musi pozostać w ukryciu. Inaczej zostanie wykorzystana w konflikcie między imperiami. Z kolei prawdziwe moce Iseult są tajemnicą nawet dla niej samej. I lepiej, żeby tak zostało.


Pierwsze wrażenie

Z początku myślałam, że książka mi się nie spodoba. Nie dlatego, że akcja się dłużyła, bo wręcz przeciwnie, cały czas coś napędzało bohaterki do działania. To przez to, że nie gustuję w takiej fantastyce. Miałam też problem z wymawianiem imion postaci, występujących w książce. Naprawdę! Jednak jestem zadowolona z tego, że Prawdodziejka trafiła w moje ręce.

Styl pisania
Nie jestem dużym fanem trzecioosobowej perspektywy, ale przyznaję się, że w tej książce to mi nie przeszkadzało. Susan Dennard umie oczarować słownictwem, którym się posługuje, budując ciekawe opisy, dialogami, które naprawdę są zabawne.

Zaciekawienie
Czasami gubiłam się w wydarzeniach, które działy się tak szybko, ale jednak nie było nudno. Autorka nie pozwala czytelnikowi zmrużyć oka. Co chwila napędza jakaś akcję. Głowne bohaterki nie mają ani trochę odpoczynku, cały czas podróżują, walczą, uciekają. Najbardziej podobało mi się to, że obie były w stanie oddać za siebie życie. Były tak mocno ze sobą związane przyjaźnią, więzią, że nie potrafiły sobie nie pomóc w trudnych sytuacjach. 
Książka udowadnia, że lojalność i przyjaźń istnieją. Istnieje także miłość. 

Kreowanie bohaterów
Obie bohaterki, czyli Safi i Iseult były ciekawymi postaciami. To trzeba przyznać. Nie mogę wybrać, która podobała mi się bardziej.
Jednak bardzo lubiłam, kiedy pojawiał się książę Merik, uparty, zabawny i śmiesznie się denerwujący. No i oczywiście wątek między nim i Safi...
Ale, ale, ale... Krwiodziej tez swoje zrobił i mnie zafascynował. Ostatnie strony książki wręcz pochłonęłam, licząc na to, że może jednak wróci tam, gdzie zostawił bohaterkę (nie powiem którą, nie chcę zdradzać). Nie stało się tak. Podobała mi się jego postać, jego charakter był na tyle ciekawy, że przestałam go mieć za złego bohatera. 

Podsumowując
Książka bardzo mi się podobała. Nie do końca rozumiem zakończenie. Jest dla mnie bardzo otwarte, a takich nienawidzę. Jednakże to nie zmieni oceny. Prawdodziejka to świetna lektura, którą serdecznie każdemu polecam. 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Sine Qua Non 

19 komentarzy:

  1. Zastosowano zakończenie otwarte, aby zaciekawić czytelnika do kolejnego tomu "Wiatrodzieja", który już niedługo ma się pojawić :)
    No cóż, pogodziłam się z tym, że ja czytałam zupełnie inną książkę, niż większość internetu.
    Moim zdaniem to powieść, która nic nie wnosi, jest niesamowicie niedopracowana i ma naprawdę wiele wad. Zgodzę się, co do końcówki - tu miałam wrażenie, że czytam zupełnie inną powieść (mniej więcej ostatnie 100 stron).
    To książka... okej. Nic więcej, ale dobrze, że chociaż Ty nie zmarnowałaś przy niej czasu :)
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za fantastyką, ale "Prawdodziejkę" chętnie bym przeczytała

    czytajacpomiedzywersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja lubię otwarte zakończenia - dają pole do własnej interpretacji :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Już nie mogę się doczekać spotkania z tą książką! Mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać jeszcze w tym roku. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ciągle planuję to przeczytać i wciąż tego nie zrobiłam. Pewnie uda mi się to dopiero wtedy, jak już przestanie być taka na topie, bo u mnie to bardzo częste. Ogólnie słyszałam pozytywne opinie i z chęcią przeczytam, bo uwielbiam fantastykę :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie, gdzie odbywa się KONKURS - do wygrania wybrana przez Ciebie jedna z dwóch książek! Gorąco zachęcam do wzięcia udziału :)
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ciągnie mnie jakoś bardzo do tej książki, ale z drugiej strony jestem bardzo ciekawa czy ta pozycja by mi się spodobała, więc kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam w planach. Obym się nie zawiodła :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że mogłabym się na nią pokusić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Od jakiegoś czasu spotykam się z pozytywnymi recenzjami tej książki i mam coraz większą ochotę ją przeczytać :) Wydawnictwo SQN ma w swojej ofercie wiele książek, które idealnie trafiają w mój czytelniczy gust.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię książki SQN, więc pewnie i po Prawdodziejkę kiedyś sięgnę, zwłaszcza, że tyle pozytywnych słów padło pod jej adresem. ;) Mam nadzieję, że i mi się ta książka spodoba, zwłaszcza, że lubię i 3-osobową narrację i otwarte zakończenia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszędzie widzę pozytywne komentarze, cóż chyba trzeba ją przeczytać
    bibliotekatajemnic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę, tym bardziej, że właśnie najbardziej gustuję w tematyce fantasy. Dodatkowo zachęca mnie to, że w "Prawdodziejce" to przyjaźń, a nie miłość, ma największe znaczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Raczej nie sięgnęłabym po tę książke, gdyż zupełnie nie jest w moim stylu. Ja także nienawidzę zakończeń otwartych, wole jak autor jednoznacznie powie co i jak się skończyło.
    Pozdrawiam!
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mówię jej nie, ale na razie mam inne zobowiązania ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale tu u Ciebie się pozmieniało! A ile wpisów mam do nadrobienia! Aż mi wstyd, że tak długo nie zaglądałam :-(
    Recenzja świetna jak zawsze :-) Mnie "Prawdodziejka" się podobała. Co do zakończenia to faktycznie trochę dziwne, ale uważam, że jest to dobry fundament dla dalszych części.

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam tą książkę! Strasznie się cieszę, że ją przeczytałam i nie mogę się doczekać kiedy wyjdzie druga część, bo zakończenie daje kopa :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie czytałam jeszcze tej książki, ale myśle że ja przeczytam. Uwielbiam fantastyke <3

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. dobrze wspominam książkę i czekam na 2 tom :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę w końcu po nią sięgnąć. Czytałam o niej różne opinie i mam pewne obawy, czy mi się spodoba. Lubię fantastykę, a spróbować nigdy nie zaszkodzi :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz, na pewno będzie on odwzajemniony w wolnej chwili.
Nie bawie się w obs za obs ale wchodzę na blogi obserwujących i komentuje(obserwuje jesli mi się podobają i jestem stałym czytelnikiem)

czwartek, grudnia 08, 2016

Lojalność i poświęcenie. Prawdodziejka [Recenzja]


Tytuł: Prawdodziejka
Autor: Susan Dennard
Opis: Młode wiedźmy Safiya i Iseult mają zwyczaj często wpadać w tarapaty. I przez to teraz muszą opuścić swój dom.
Safi jest bardzo rzadką wiedźmą prawdy, która jest zdolna zdemaskować każde kłamstwo.
Wielu zabiłoby dla jej umiejętności. Dlatego Safi musi pozostać w ukryciu. Inaczej zostanie wykorzystana w konflikcie między imperiami. Z kolei prawdziwe moce Iseult są tajemnicą nawet dla niej samej. I lepiej, żeby tak zostało.


Pierwsze wrażenie

Z początku myślałam, że książka mi się nie spodoba. Nie dlatego, że akcja się dłużyła, bo wręcz przeciwnie, cały czas coś napędzało bohaterki do działania. To przez to, że nie gustuję w takiej fantastyce. Miałam też problem z wymawianiem imion postaci, występujących w książce. Naprawdę! Jednak jestem zadowolona z tego, że Prawdodziejka trafiła w moje ręce.

Styl pisania
Nie jestem dużym fanem trzecioosobowej perspektywy, ale przyznaję się, że w tej książce to mi nie przeszkadzało. Susan Dennard umie oczarować słownictwem, którym się posługuje, budując ciekawe opisy, dialogami, które naprawdę są zabawne.

Zaciekawienie
Czasami gubiłam się w wydarzeniach, które działy się tak szybko, ale jednak nie było nudno. Autorka nie pozwala czytelnikowi zmrużyć oka. Co chwila napędza jakaś akcję. Głowne bohaterki nie mają ani trochę odpoczynku, cały czas podróżują, walczą, uciekają. Najbardziej podobało mi się to, że obie były w stanie oddać za siebie życie. Były tak mocno ze sobą związane przyjaźnią, więzią, że nie potrafiły sobie nie pomóc w trudnych sytuacjach. 
Książka udowadnia, że lojalność i przyjaźń istnieją. Istnieje także miłość. 

Kreowanie bohaterów
Obie bohaterki, czyli Safi i Iseult były ciekawymi postaciami. To trzeba przyznać. Nie mogę wybrać, która podobała mi się bardziej.
Jednak bardzo lubiłam, kiedy pojawiał się książę Merik, uparty, zabawny i śmiesznie się denerwujący. No i oczywiście wątek między nim i Safi...
Ale, ale, ale... Krwiodziej tez swoje zrobił i mnie zafascynował. Ostatnie strony książki wręcz pochłonęłam, licząc na to, że może jednak wróci tam, gdzie zostawił bohaterkę (nie powiem którą, nie chcę zdradzać). Nie stało się tak. Podobała mi się jego postać, jego charakter był na tyle ciekawy, że przestałam go mieć za złego bohatera. 

Podsumowując
Książka bardzo mi się podobała. Nie do końca rozumiem zakończenie. Jest dla mnie bardzo otwarte, a takich nienawidzę. Jednakże to nie zmieni oceny. Prawdodziejka to świetna lektura, którą serdecznie każdemu polecam. 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Sine Qua Non 

19 komentarzy:

  1. Zastosowano zakończenie otwarte, aby zaciekawić czytelnika do kolejnego tomu "Wiatrodzieja", który już niedługo ma się pojawić :)
    No cóż, pogodziłam się z tym, że ja czytałam zupełnie inną książkę, niż większość internetu.
    Moim zdaniem to powieść, która nic nie wnosi, jest niesamowicie niedopracowana i ma naprawdę wiele wad. Zgodzę się, co do końcówki - tu miałam wrażenie, że czytam zupełnie inną powieść (mniej więcej ostatnie 100 stron).
    To książka... okej. Nic więcej, ale dobrze, że chociaż Ty nie zmarnowałaś przy niej czasu :)
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za fantastyką, ale "Prawdodziejkę" chętnie bym przeczytała

    czytajacpomiedzywersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja lubię otwarte zakończenia - dają pole do własnej interpretacji :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Już nie mogę się doczekać spotkania z tą książką! Mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać jeszcze w tym roku. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ciągle planuję to przeczytać i wciąż tego nie zrobiłam. Pewnie uda mi się to dopiero wtedy, jak już przestanie być taka na topie, bo u mnie to bardzo częste. Ogólnie słyszałam pozytywne opinie i z chęcią przeczytam, bo uwielbiam fantastykę :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie, gdzie odbywa się KONKURS - do wygrania wybrana przez Ciebie jedna z dwóch książek! Gorąco zachęcam do wzięcia udziału :)
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ciągnie mnie jakoś bardzo do tej książki, ale z drugiej strony jestem bardzo ciekawa czy ta pozycja by mi się spodobała, więc kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam w planach. Obym się nie zawiodła :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że mogłabym się na nią pokusić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Od jakiegoś czasu spotykam się z pozytywnymi recenzjami tej książki i mam coraz większą ochotę ją przeczytać :) Wydawnictwo SQN ma w swojej ofercie wiele książek, które idealnie trafiają w mój czytelniczy gust.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię książki SQN, więc pewnie i po Prawdodziejkę kiedyś sięgnę, zwłaszcza, że tyle pozytywnych słów padło pod jej adresem. ;) Mam nadzieję, że i mi się ta książka spodoba, zwłaszcza, że lubię i 3-osobową narrację i otwarte zakończenia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszędzie widzę pozytywne komentarze, cóż chyba trzeba ją przeczytać
    bibliotekatajemnic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę, tym bardziej, że właśnie najbardziej gustuję w tematyce fantasy. Dodatkowo zachęca mnie to, że w "Prawdodziejce" to przyjaźń, a nie miłość, ma największe znaczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Raczej nie sięgnęłabym po tę książke, gdyż zupełnie nie jest w moim stylu. Ja także nienawidzę zakończeń otwartych, wole jak autor jednoznacznie powie co i jak się skończyło.
    Pozdrawiam!
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mówię jej nie, ale na razie mam inne zobowiązania ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale tu u Ciebie się pozmieniało! A ile wpisów mam do nadrobienia! Aż mi wstyd, że tak długo nie zaglądałam :-(
    Recenzja świetna jak zawsze :-) Mnie "Prawdodziejka" się podobała. Co do zakończenia to faktycznie trochę dziwne, ale uważam, że jest to dobry fundament dla dalszych części.

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam tą książkę! Strasznie się cieszę, że ją przeczytałam i nie mogę się doczekać kiedy wyjdzie druga część, bo zakończenie daje kopa :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie czytałam jeszcze tej książki, ale myśle że ja przeczytam. Uwielbiam fantastyke <3

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. dobrze wspominam książkę i czekam na 2 tom :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę w końcu po nią sięgnąć. Czytałam o niej różne opinie i mam pewne obawy, czy mi się spodoba. Lubię fantastykę, a spróbować nigdy nie zaszkodzi :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz, na pewno będzie on odwzajemniony w wolnej chwili.
Nie bawie się w obs za obs ale wchodzę na blogi obserwujących i komentuje(obserwuje jesli mi się podobają i jestem stałym czytelnikiem)

created by STRONG-POWER.PL Wszelkie prawa zastrzeżone.
Powróć do góry