czwartek, sierpnia 25, 2016

Dwie miłości [Recenzja]



Witajcie! Przychodzę dzisiaj z recenzją książki, którą zamówiłam na Oczytani.pl (polecam). Tym razem nie jest to filmik, trochę postaram się rozpisać. 
Apropo mojej notki ostatnio: chodziło mi o posty związane z książkami. No nie wiem, np. ulubieńcy miesiąca. Nie zmieniam tematyki bloga i nie ukrywam, że byłoby mi łatwiej, jeśli wiedziałabym, czy lubicie takie notki ;) 

Tytuł: Dwie miłości
Autor: Sandi Lynn
Opis: Miłość rodzi miłość, nawet jeśli jesteś tak zraniony, że w nią nie wierzysz.

„Nazywam się Delilah Graham. Muzyka jest moim życiem. Przeprowadziłam się z Chicago do Nowego Jorku, żeby zamieszkać w centrum mojego wszechświata… Miałam dwadzieścia trzy lata, wychowywałam dwóch braci i siostrę. Był już najwyższy czas, aby zacząć własne życie. W dzień pracowałam jako kelnerka w restauracji, a nocami grałam w małych klubach i na ulicach Nowego Jorku. Kiedy mężczyzna ze swoją córką weszli do restauracji, moje życie zmieniło się na zawsze. Zatrudnił mnie jako opiekunkę do córki, ale czuję, że oczekuje ode mnie znacznie więcej.”

„Nazywam się Olivier Wyatt . Pierwszy milion zarobiłem, kiedy miałem dwadzieścia lat... Moje życie skomplikowało się, odkąd moja pięcioletnia córka, Sophie, trafiła pod moją opiekę po śmierci jej matki. Szybko rozprawiała się z kolejnymi opiekunkami. Ale podczas obiadu w jakiejś restauracji nawiązała niezwykłą więź z piękną kelnerką, Delilah. Była dokładnie tym, kogo potrzebowała Sophie. Mój brat, Liam, twierdzi, że to raczej ja jej potrzebowałem. Jestem tylko mężczyzną, którego serce skamieniało z powodu dziewczyny, którą kiedyś kochałem. Pożądanie to potężne uczucie. Kiedy próbuje się je zdusić, tylko rośnie. Teraz, gdy poznałem Delilah, zasady, których się trzymam, zostaną złamane i granice przekroczone. Wiem o tym”.

Pierwsze wrażenie
Gdy wybierałam tę książkę na stronie, opis jakoś mnie zachęcił. Jak już mówiłam jestem fanką romansów, więc dlatego kupiłam Dwie miłości. Wzięłam się za nią, bo była krótka, a ja jechałam do Warszawy pociągiem. Cóż, musiałam smutno przyznać, że kompletnie się zawiodłam.
Podobno książki tej autorki są bestsellerami, nie mogłam w to uwierzyć. Jeśli fabuła byłaby w porządku, to sposób wykonania 0/10. 

Styl pisania
Powinnam zacząć od tego, że autorka w ogóle nie stosuje pojęcia "opis". Ledwo wiedziałam jak wygląda bohaterka, bo najwidoczniej Sandi uznała to za nieważne. Skupiała się na dialogach, które czasem były naprawdę głupie. Jestem zaszokowana wysokimi notami jakie dają jej czytelnicy, przecież ta książka to stek dialogów o niczym.
Na dodatek autorka posługuje się nieprzyjemnym językiem, jeśli pisze z perspektywy Olivera. 

Kreowanie bohaterów
Zacznę od Olivera. Przedstawiła go jako biznesmena, młodego ojca i pana Nowego Jorku. I co z tego? Najpierw myślimy o nim, że jest inteligentny, szarmancki, a zaraz gdy przychodzi jego kolej na perspektywę, krzywimy się. Cóz, nie przebiera w słowach, opisując części ciała, intymne części ciała. Swoje jak i bohaterki. To naprawdę jest niesmaczne. 
Pozwolę sobie zacytować jedną z recenzentek na Lubimy czytać.
,,Dwie miłości" to kolejne jej dzieło, którym potwierdza swój niesamowity warsztat i możliwości.
To ani nie jest dzieło, ani niesamowity warsztat. Nie wiemy jak wyglądają bohaterowie, a co dopiero jakieś pomieszczenie, ubranie, czy cokolwiek innego. Moim zdaniem niektórych opisów nie wolno pomijać. Teraz nie dziwię się, czemu After czy 50 Twarzy Greya stały się takim hitem, skoro czytelnikom to nie przeszkadza.

Zaciekawienie
Fabuła nie była najgorsza, mogła by mnie zaciekawić, gdyby styl nie odrzucał. Przeczytałam tę książkę, ale wiem, że nigdy więcej do niej nie sięgnę.

Podsumowując
Nie polecam Dwóch miłości. Nie traćcie czasu, bo nie ma na co. Oklepany romans dwóch sfer, wyższej i niższej. Na dodatek bardzo słabo poprowadzony. Przykro mi, ale zawiodłam się. Oczekiwałam czegoś lepszego po autorce "bestsellerów".

Czytaliście tę książkę? Proszę, zostawcie swoje opinie w komentarzach.

13 komentarzy:

  1. Bardzo przydatna recenzja. Miałam sięgnąć po tą książkę, ale chyba się powstrzymam ;) Pozdrawiam, Kinga

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałam ją kupić, ale dzięki, za tę recenzję ;) Nie wyrzucę kasy w błoto ;)
    Zapraszam na konkurs: http://nieperfekcyjna-panienka.blogspot.com/2016/08/i-konkurs-niewidzialne-granice.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie jest więcej książek z taką lub podobną fabułą, a lepiej napisane. Ja akurat teraz wzięłam się za.....pisanie książek.
    Mój blog
    Kanał na YT

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisanie książek to coś świetnego. Sama mam jedną na swoim koncie i mnóstwo opowiadań.

      Usuń
  4. Nie lubię romansów, a gdy zawierają prawie same dialogi, to już w ogóle mam ochotę użyć książki jako podpałkę do grilla :D Jak myślisz, ta by się nadała? :>
    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem fanką tego gatunku."Dwie miłości" zdecydowanie nie jest dla mnie.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    Klaudia z bloga http://thebooksandclouds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro nie polecasz to nie przeczytam, bo po co tracić czas na rozczarowanie? ;p
    Pozdrawiam serdecznie!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Opis skojarzył mi się bardziej z ff i to raczej bardzo średnim. I jak widzę po recenzji, za wiele się nie pomyliłam. Na pewno nie sięgnę.
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
  8. Widząc tą okładkę właśnie myślałam, że książka nie będzie zbyt dobra bo jakiś czas temu też naczytałam się negatywnych opinii o niej :/
    Pozdrawiam onlybooks-jdb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałam ja w przyszłości przeczytać, bo opis wydaje się naprawdę ciekawy, ale jak zgłębiłam się w twoją recenzję to mój zapał pomału gasł. W takiej postaci rzeczy raczej nie będę chciała jej czytać, chyba że z ciekawości czy jest taka okropna, lecz wątpię :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja już się gubię w tych seriach wydawanych przez wydawnictwo Amber. Wszystkie wyglądają tak samo :/ Te okładki są straszne :/ Zapewne kiedyś sięgnę po jakąś książkę tej autorki, żeby się przekonać na własnej skórze, ale nie mam pojęcia jaki to będzie tytuł :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Nienawidzę takich płytkich książek. Też robię zakupy na oczytani.pl i cholernie się cieszę, że nie zaopatrzyłam się w tę powieść. Słabo napisana historia, brak opisów i niesmaczne, sprośne uwagi bohaterów - oto przepis na klapę.
    Pozdrawiam! http://bookwormss-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz, na pewno będzie on odwzajemniony w wolnej chwili.
Nie bawie się w obs za obs ale wchodzę na blogi obserwujących i komentuje(obserwuje jesli mi się podobają i jestem stałym czytelnikiem)

czwartek, sierpnia 25, 2016

Dwie miłości [Recenzja]



Witajcie! Przychodzę dzisiaj z recenzją książki, którą zamówiłam na Oczytani.pl (polecam). Tym razem nie jest to filmik, trochę postaram się rozpisać. 
Apropo mojej notki ostatnio: chodziło mi o posty związane z książkami. No nie wiem, np. ulubieńcy miesiąca. Nie zmieniam tematyki bloga i nie ukrywam, że byłoby mi łatwiej, jeśli wiedziałabym, czy lubicie takie notki ;) 

Tytuł: Dwie miłości
Autor: Sandi Lynn
Opis: Miłość rodzi miłość, nawet jeśli jesteś tak zraniony, że w nią nie wierzysz.

„Nazywam się Delilah Graham. Muzyka jest moim życiem. Przeprowadziłam się z Chicago do Nowego Jorku, żeby zamieszkać w centrum mojego wszechświata… Miałam dwadzieścia trzy lata, wychowywałam dwóch braci i siostrę. Był już najwyższy czas, aby zacząć własne życie. W dzień pracowałam jako kelnerka w restauracji, a nocami grałam w małych klubach i na ulicach Nowego Jorku. Kiedy mężczyzna ze swoją córką weszli do restauracji, moje życie zmieniło się na zawsze. Zatrudnił mnie jako opiekunkę do córki, ale czuję, że oczekuje ode mnie znacznie więcej.”

„Nazywam się Olivier Wyatt . Pierwszy milion zarobiłem, kiedy miałem dwadzieścia lat... Moje życie skomplikowało się, odkąd moja pięcioletnia córka, Sophie, trafiła pod moją opiekę po śmierci jej matki. Szybko rozprawiała się z kolejnymi opiekunkami. Ale podczas obiadu w jakiejś restauracji nawiązała niezwykłą więź z piękną kelnerką, Delilah. Była dokładnie tym, kogo potrzebowała Sophie. Mój brat, Liam, twierdzi, że to raczej ja jej potrzebowałem. Jestem tylko mężczyzną, którego serce skamieniało z powodu dziewczyny, którą kiedyś kochałem. Pożądanie to potężne uczucie. Kiedy próbuje się je zdusić, tylko rośnie. Teraz, gdy poznałem Delilah, zasady, których się trzymam, zostaną złamane i granice przekroczone. Wiem o tym”.

Pierwsze wrażenie
Gdy wybierałam tę książkę na stronie, opis jakoś mnie zachęcił. Jak już mówiłam jestem fanką romansów, więc dlatego kupiłam Dwie miłości. Wzięłam się za nią, bo była krótka, a ja jechałam do Warszawy pociągiem. Cóż, musiałam smutno przyznać, że kompletnie się zawiodłam.
Podobno książki tej autorki są bestsellerami, nie mogłam w to uwierzyć. Jeśli fabuła byłaby w porządku, to sposób wykonania 0/10. 

Styl pisania
Powinnam zacząć od tego, że autorka w ogóle nie stosuje pojęcia "opis". Ledwo wiedziałam jak wygląda bohaterka, bo najwidoczniej Sandi uznała to za nieważne. Skupiała się na dialogach, które czasem były naprawdę głupie. Jestem zaszokowana wysokimi notami jakie dają jej czytelnicy, przecież ta książka to stek dialogów o niczym.
Na dodatek autorka posługuje się nieprzyjemnym językiem, jeśli pisze z perspektywy Olivera. 

Kreowanie bohaterów
Zacznę od Olivera. Przedstawiła go jako biznesmena, młodego ojca i pana Nowego Jorku. I co z tego? Najpierw myślimy o nim, że jest inteligentny, szarmancki, a zaraz gdy przychodzi jego kolej na perspektywę, krzywimy się. Cóz, nie przebiera w słowach, opisując części ciała, intymne części ciała. Swoje jak i bohaterki. To naprawdę jest niesmaczne. 
Pozwolę sobie zacytować jedną z recenzentek na Lubimy czytać.
,,Dwie miłości" to kolejne jej dzieło, którym potwierdza swój niesamowity warsztat i możliwości.
To ani nie jest dzieło, ani niesamowity warsztat. Nie wiemy jak wyglądają bohaterowie, a co dopiero jakieś pomieszczenie, ubranie, czy cokolwiek innego. Moim zdaniem niektórych opisów nie wolno pomijać. Teraz nie dziwię się, czemu After czy 50 Twarzy Greya stały się takim hitem, skoro czytelnikom to nie przeszkadza.

Zaciekawienie
Fabuła nie była najgorsza, mogła by mnie zaciekawić, gdyby styl nie odrzucał. Przeczytałam tę książkę, ale wiem, że nigdy więcej do niej nie sięgnę.

Podsumowując
Nie polecam Dwóch miłości. Nie traćcie czasu, bo nie ma na co. Oklepany romans dwóch sfer, wyższej i niższej. Na dodatek bardzo słabo poprowadzony. Przykro mi, ale zawiodłam się. Oczekiwałam czegoś lepszego po autorce "bestsellerów".

Czytaliście tę książkę? Proszę, zostawcie swoje opinie w komentarzach.

13 komentarzy:

  1. Bardzo przydatna recenzja. Miałam sięgnąć po tą książkę, ale chyba się powstrzymam ;) Pozdrawiam, Kinga

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałam ją kupić, ale dzięki, za tę recenzję ;) Nie wyrzucę kasy w błoto ;)
    Zapraszam na konkurs: http://nieperfekcyjna-panienka.blogspot.com/2016/08/i-konkurs-niewidzialne-granice.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie jest więcej książek z taką lub podobną fabułą, a lepiej napisane. Ja akurat teraz wzięłam się za.....pisanie książek.
    Mój blog
    Kanał na YT

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisanie książek to coś świetnego. Sama mam jedną na swoim koncie i mnóstwo opowiadań.

      Usuń
  4. Nie lubię romansów, a gdy zawierają prawie same dialogi, to już w ogóle mam ochotę użyć książki jako podpałkę do grilla :D Jak myślisz, ta by się nadała? :>
    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem fanką tego gatunku."Dwie miłości" zdecydowanie nie jest dla mnie.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    Klaudia z bloga http://thebooksandclouds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro nie polecasz to nie przeczytam, bo po co tracić czas na rozczarowanie? ;p
    Pozdrawiam serdecznie!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Opis skojarzył mi się bardziej z ff i to raczej bardzo średnim. I jak widzę po recenzji, za wiele się nie pomyliłam. Na pewno nie sięgnę.
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
  8. Widząc tą okładkę właśnie myślałam, że książka nie będzie zbyt dobra bo jakiś czas temu też naczytałam się negatywnych opinii o niej :/
    Pozdrawiam onlybooks-jdb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałam ja w przyszłości przeczytać, bo opis wydaje się naprawdę ciekawy, ale jak zgłębiłam się w twoją recenzję to mój zapał pomału gasł. W takiej postaci rzeczy raczej nie będę chciała jej czytać, chyba że z ciekawości czy jest taka okropna, lecz wątpię :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja już się gubię w tych seriach wydawanych przez wydawnictwo Amber. Wszystkie wyglądają tak samo :/ Te okładki są straszne :/ Zapewne kiedyś sięgnę po jakąś książkę tej autorki, żeby się przekonać na własnej skórze, ale nie mam pojęcia jaki to będzie tytuł :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Nienawidzę takich płytkich książek. Też robię zakupy na oczytani.pl i cholernie się cieszę, że nie zaopatrzyłam się w tę powieść. Słabo napisana historia, brak opisów i niesmaczne, sprośne uwagi bohaterów - oto przepis na klapę.
    Pozdrawiam! http://bookwormss-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz, na pewno będzie on odwzajemniony w wolnej chwili.
Nie bawie się w obs za obs ale wchodzę na blogi obserwujących i komentuje(obserwuje jesli mi się podobają i jestem stałym czytelnikiem)

created by STRONG-POWER.PL Wszelkie prawa zastrzeżone.
Powróć do góry